Zespół Incuvo odpowiedzialny za grę Createrria. Jakub Duda w pierwszym rzędzie drugi z lewej.
Zespół Incuvo odpowiedzialny za grę Createrria. Jakub Duda w pierwszym rzędzie drugi z lewej. Fot. Materiały prasowe

Gry zaczynali tworzyć w domu, a biuro zarejestrowane było w schowku na szczotki lokalnego gabinetu dentystycznego. Ich najnowszy tytuł „Createrria” zdobył w lutym nagrodę World Summit Award – Mobile Content w kategorii m-Entertainment & Lifestyle. Pokonali kilkuset rywali z całego świata.

REKLAMA
Studio w schowku, biuro w kuchni
Jakub Duda i Wojciech Borczyk, założyciele Incuvo i twórcy „Createrrii” poznali się jeszcze na studiach. Razem studiowali informatykę na Politechnice Śląskiej w Gliwicach na przełomie wieków. To okres, w którym nikt nie myślał jeszcze o wykładaniu na uczelniach tworzenia gier. – Część z nas wywodzi się jeszcze z tak zwanej „demosceny” – mówi w rozmowie Duda, który jeszcze przed studiami był programistycznym samoukiem.
Ich pierwsza firma, Fresh Chicken Studio, mieściła się w mieszkaniu jednego z założycieli. – Jedno z przedsiębiorstw, z którymi współpracowaliśmy nie uznawało w tamtych czasach czegoś takiego jak „home office”, więc oficjalny adres Fresh Chicken Studio mieścił się w... schowku na szczotki w gabinecie dentystycznym. Przynajmniej na mapie widać było, że w tym miejscu jest biurowiec – wspomina Duda.
Jak przyznaje współzałożyciel Fresh Chicken Studio, tworzenie pierwszej gry było jednak dość wirtualnym przeżyciem. – Do tej pory nie widziałem na oczy muzyka, który komponował ścieżkę dźwiękową. Jeden z programistów mieszkał we Wrocławiu, a jeszcze inny pracował za granicą. I to najpierw w Japonii, a potem w Australii, więc działaliśmy w kompletnie odmiennych strefach czasowych – mówi Duda.
Szybki rozwój
We Fresh Chicken Studio zaczynali od tworzenia gier na konsole Nintendo DS, zanim ta pojawiła się jeszcze oficjalnie w Europie. Wraz z nowymi grami powiększał się zespół, a biuro w kawalerce robiło się na tyle ciasne, że prezesi musieli ustawić swoje biurka w kuchni. Po kilku latach Fresh Chicken Studio kupił City Interactive, jeden z największych polskich producentów gier. Obecnie działa pod nazwą CI Games.
City Interactive było w tamtych czasach (koniec pierwszej dekady XXI wieku) firmą nastawioną głównie na komputery osobiste, a zależało im na wejściu na rynek konsol. – W ciągu kilku lat przygotowaliśmy dla nich kilka około 15 gier na różne platformy: od Nintendo przez PlayStation, Xboksa, a także PC – wspomina Duda. W tym czasie zespół rozrósł się do 40 osób. – Do dzisiaj fajnie jest zobaczyć używane kartridże z naszymi tytułami na przykład w dużym sklepie z grami gdzieś w San Francisco – mówi Duda.
logo
Już w City Interactive pracowali m.in. nad serią Chronicles of Mystery. Fot. Zrzut ekranu z gry Chronicles of Mystery: Curse of the Ancient Temple
Nowa firma
– W pewnym momencie doszliśmy do wniosku, że osiągnęliśmy już w danym miejscu wszystko co mogliśmy i postanowiliśmy spełniać się gdzieś indziej – wspomina rozmówca. Duda i Borczyk ponownie założyli własną firmę. Tym razem nazwali ją Incuvo. Ich pierwszym, i jak na razie jedynym, tytułem jest „Createrria” na iOS. Z konsol przeszli na platformy mobilne.
– Już na podstawie prezentacji powerpointowych udało nam się zebrać milion dolarów na projekt z funduszy unijnych i prywatnych – mówi Duda. Ale czym właściwie jest „Createrria”? To gra, w której każdy może stworzyć swoją własną grę, a następnie podzielić się nią z innymi. Wszystko jest banalnie proste i odbywa się na zasadach „przenieś i upuść”. – Już jako dzieci byliśmy zafascynowani grami i myśleliśmy, że bardzo fajnie musi być je tworzyć – wspomina Duda. – Do tej pory widzimy, że dzieci chcą tworzyć swoje własne tytuły, ale programowanie wciąż jest trudne – dodaje. W ostatnich latach powstawały jednak gry, które polegały właśnie na tworzeniu w nich własnych plansz czy gier, np. LittleBigPlanet czy Minecraft, które odniosły olbrzymie sukcesy.
logo
W Createrrii sam tworzysz gry. Fot. Materiały prasowe
Gra w robienie gier
W „Createrrii” możesz stworzyć przede wszystkim grę platformową w stylu „Super Mario Bros.”, ale jeśli poświęcisz wystarczająco dużo czasu, to zbudujesz nawet grę logiczną. Elementów do wykorzystania jest mnóstwo, a dodatkowe możesz dokupywać na zasadzie mikropłatności. To na nich, i na reklamach, zarabiają twórcy. Grę ściągnięto już ponad milion razy, a średnia w App Store to 4,5 na podstawie ponad 2,5 tysiąca opinii.
Duda przyznaje, że najtrudniejsze w grze było zaimplementowanie chmury, która pozwala dzielić się swoimi grami. – Jednym ze śmieszniejszych i bardziej stresujących momentów było, gdy jeden z naszych pracowników przez przypadek opublikował „Createrrię” w App Storze na dwa tygodnie przed terminem. Od tamtej pory nazywamy go „najszybszym pistoletem” – wspomina Duda.
Wygrana w konkursie
– Nasza gra, czy też może platforma, może ułatwić dzieciom początki tworzenia gier i zachęcić do nauki kodowania – mówi Duda. To właśnie walory edukacyjne były jednym z głównych głównych argumentów za wygraną w World Summit Award – Mobile Content w kategorii m-Entertainment & Lifestyle.
Do konkursu zgłosiło się kilkaset projektów z całego świata. Po preselekcji zostało ich 200, z których do ścisłego finały wybrano w końcu 40, podzielonych na osiem kategorii. Duda i Borczyk musieli polecieć do Abu Dhabi zaprezentować swoją produkcję. Udało się. W kategorii mobilnej rozrywki „Createrria” wygrała między innymi z grą opartą na serialu „Sherlock” z Benedictem Cumberbatchem.
Co dalej? – Aktualnie kończymy prace nad wersją na Androida. Powinna pojawić się w Sklepie Play na przełomie kwietnia i maja. Tworzymy też specjalną wersję dla dzieci, bo okazuje się, że nawet 5- czy 6-latki próbują swoich sił w tworzeniu gier w „Createrrii” – informuje Duda.
Natomiast sami Duda i Borczyk uczą przyszłą kadrę polskich twórców gier, wykładając obecnie m.in. programowanie, design gier i zarządzenie projektami na uczelniach, w tym na Uniwersytecie Śląskim.