
Płyty CD cieszą się coraz mniejszym zainteresowaniem konsumentów i dobitnie potwierdzają to wyniki sprzedaży w USA. W ubiegłym roku amerykańskie wytwórnie zarobiły z tytułu wykupu przez klientów subskrypcji, która daje dostęp do muzyki, aż 1,87 mld dolarów. To o 20 mln dolarów więcej, niż w przypadku płyt CD.
REKLAMA
Tak wynika z danych Recording Industry Association of America (RIAA) – amerykańskiego stowarzyszenia, które zajmuje się m. in. statystyką rynku muzycznego w USA. Jego analizy potwierdzają, że Amerykanie zaczynają rezygnować z płyt CD. W 2014 r. dostęp do muzyki w formie strumieniowej sprzedano na tamtejszym rynku na kwotę 1,87 mld dolarów. Z kolei melomani kupili płyty o łącznej wartości 1,85 mld dolarów. Jest to pierwszy przypadek w historii, kiedy więcej utworów sprzedano w internecie w formie strumieniowej.
Różnica w wynikach wynosi "tylko" 20 mln dolarów, co oczywiście oznacza, że wytwórnie nie zrezygnują z płyt CD. Ale na pewno w kolejnych latach znacznie może się zmniejszyć ilość nakładu na tego typu nośnikach. Zwłaszcza, że szczególnie młode osoby wolą słuchać ulubionych utworów bezpośrednio w sieci.
Do tak dużego wzrostu popularności zakupu muzyki w internecie przyczynił się rozwój takich serwisów jak Spotify, Google Play Music czy Pandora. Jednak najczęstszym sposobem uzyskania dostępu do ulubionej muzyki pozostaje w USA zakup wersji cyfrowych m. in. w Apple iTunes. Amerykańskie wytwórnie zarobiły w 2014 r. dzięki tej metodzie 2,58 mld dolarów. Natomiast cała branża muzyczna zarobiła w ubiegłym roku 6,97 mld dolarów. Jest to o 0,5 proc. mniej niż w 2013 r.
Źródło: Technobuffalo.com
