
Kilka tygodni temu legendarny finansista Paul Tudor Jones ostrzegał na konferencji TED w Kanadzie, że rosnąca przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi doprowadzi do wojny, rewolucji lub wyższych podatków. Bogacz nawoływał do natychmiastowego usunięcia nierówności, gdy jeszcze jest to możliwe. Na Jones'a spadła teraz fala krytyki, bo jak się okazało, tydzień po przemówieniu kupił luksusową willę za bagatela… 71 mln dolarów.
Posiadłość o nazwie Casa Apava wybudowana w 1918 roku. Jest położona nad oceanem w Palm Beach na Florydzie w USA i cały jej teren liczy 6 hektarów. W przeszłości należała do innego miliardera – Ronalda Perelmana. Teraz Paul Tudor Jones odkupił ją od dewelopera Dwighta Schara. Rzecznik bogacza odmówił udzielenia komentarza w tej sprawie. Warto przy tym zaznaczyć, że 71 mln dolarów to śmieszne pieniądze, jeśli spojrzy się na majątek Jonesa - ponad 4 mld dolarów.

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu guru światowej finansjery ogłosił, że nierówności doprowadzą do wojny, rewolucji lub większych podatków. Paul Tudor Jones mówił wówczas, że jest to nieuniknione, ponieważ zawsze tak się działo w historii cywilizacji.
Paul Tudor Jones na konferencji Ted Talk
Zakup nieruchomości przez Jonesa w odniesieniu do jego wcześniejszych wypowiedzi na konferencji TED Talk wzbudził dużo kontrowersji. Jego przeciwnicy zarzucają mu obłudę, ponieważ zamiast jako pierwszy świecić przykładem, nabywa luksusową willę, która jest symbolem pogłębiających się nierówności społecznych.
Tymczasem zwolennicy miliardera argumentują, że może on robić ze swoim majątkiem cokolwiek, na co tylko będzie miał ochotę i wcale nie wyklucza to, że w kwestii nierówności ma rację.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Źródło: CNBC.com
