
Nasz kraj utrzymał 27. miejsce w rankingu krajów najbardziej rozwiniętych społecznie. Jednak nadal mieszkańcy Polski mają problem z dostępem do niedrogich mieszkań czy chorobami cywilizacyjnymi. Zestawienie przygotowała organizacja Social Progress Imperativ. Uwzględniono w nim 133 kraje, które obejmują swoim zasięgiem 99 proc. światowej populacji.
Zdaniem autorów publikacji, sam wzrost gospodarczy nie gwarantuje rozwoju danego kraju. Dopiero wskaźnik Social Progress Index, który uwzględnia obok PKB, także czynniki społeczne (m.in. bezpieczeństwo i dostęp do edukacji) oraz środowiskowe - pokazuje rzeczywisty poziom rozwoju społeczeństwa i dobrobytu obywateli.
W porównaniu do krajów o podobnym poziomie PKB Polska została oceniona najlepiej w kontekście bezpieczeństwa osobistego, wolności prasy, praw człowieka oraz braku dyskryminacji i przemocy wobec mniejszości. Jednak wciąż mamy problem z dostępem do stosunkowo niedrogich mieszkań zanieczyszczeniem powietrza, otyłością oraz brakiem tolerancji, m.in. wobec imigrantów.
Niekwestionowanym zwycięzcą rankingu została Norwegia. Tuż za nią uplasowały się Szwecja i Szwajcaria. Najlepiej w zestawieniu wypadły kraje Europy, Ameryki Północnej oraz Australii. Z kolei najgorzej państwa Afryki Subsaharyjskiej oraz Azji Środkowej i Południowej – z Afganistanem, Czadem oraz Republiką Środkowoafrykańską na czele.
Najbardziej skutecznym sposobem na poprawę jakości życia ludzi na całym świecie, zarówno w krajach bogatych, jak i biednych, jest inwestowanie w postęp społeczny. Polska, która pod względem PKB zajmuje w zestawieniu 36. pozycję, wraz z innymi krajami Europy Środkowej, jest najlepszym przykładem, że wstąpienie do Unii Europejskiej w znacznej mierze przyczyniło się do rozwoju społecznego całego regionu. Bez tego członkostwa nasza pozycja byłaby prawdopodobnie znacznie niższa.
