
Większość przedsiębiorców wychodzi też z założenia, że kontrahent jeśli będzie mógł kosztem partnera mieć dodatkowy zysk, to tak zrobi. Skąd ten brak zaufania do ludzi, którzy dzielą trudny los prowadzenia firmy?
"Mało znam ludzi, którzy osiągnęli sukces w biznesie, będąc uczciwymi. Ale znam takich. Chyba, że czegoś o nich nie wiem" - stwierdził niegdyś w wywiadzie dla magazynu „Sukces” Wiesław Włodarski, prezes firmy Foodcare.
Być może i takie wypowiedzi powodują, że aż 52 proc. przedsiębiorców nie ufa swoim partnerom w biznesie, a 75 proc. uważa, że zawsze trzeba być wyczulonym na oszustwo. 1/3 współpracuje tylko ze sprawdzonymi kontrahentami – wynika z badań przeprowadzonych przez Akademię Finansów i Biznesu Vistula na zlecenie Krajowego Rejestru Długów.
W badaniach pada jeszcze jedna niepokojąca liczba: 281 mld złotych. Tyle Polska rocznie ma tracić transakcjach i umowach, które nie doszły do skutku właśnie ze strachu przed nieuczciwością.
Uczciwi na wskroś Skąd tak negatywne podejście do potencjalnych kontrahentów? Założyciela Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości i ministra ds. przedsiębiorczości w Business Centre Club Dariusza Żuka nie dziwią takie wyniki badań, ale też nie uważa, by to świadczyło o nieuczciwości.
Dariusz Żuk, założyciel AIP
– W USA to się nie zdarza. Wszyscy opowiadają o swoim pomyśle gdzie tylko mogą, najgłośniej jak mogą, żeby każdy usłyszał – podkreśla Żuk.
Jak jednak dodaje, w świecie start-upów oszustwa się raczej nie zdarzają. – Uważam, że jesteśmy krajem ludzi wiarygodnych i uczciwych – zaznacza. Wyjaśnia przy tym, że od 10 lat w AIP, gdzie nie trzeba nawet rejestrować firmy, powstało 10 tysięcy start-upów i tylko w sporadycznych przypadkach, może kilku, ktoś próbował oszukać. – 99,9 proc. jednak to byli młodzi ludzie, którzy chcieli robić uczciwy biznes – zaznacza Żuk.

Nieuczciwych nie brakuje Dr Wojciech Warski, prezes firmy IT SOFTEX DATA SA i również minister w gabinecie cieni BCC, określa jednak podejście Dariusza Żuka jako „optymizm”. – Zapewne wynika on z tego, że jednak to środowisko start-upowe firm innowacyjnych jest trochę inną kategorią. To często młodzi ludzie, którzy mają świeże, nieskażone podejście do biznesu – wyjaśnia dr Warski. – Niestety, nie tylko moje osobiste doświadczenia, ale i mnogość znanych mi przypadków każe sądzić, że te obawy przedsiębiorców są uzasadnione – podkreśla.
Jak wyjaśnia nasz rozmówca, taka sytuacja jest wynikiem skutecznego budowania lepszej pozycji przez „przedsiębiorców-cwaniaków”.
Dr Wojciech Warski, BCC
Ofiary gospodarczej przemocy Niestety, statystyki zdają się potwierdzać tę tezę. Jak wynika z 13. edycji Światowego Badania Nadużyć Gospodarczych przeprowadzonego przez firmę doradczą EY w Polsce „prawie połowa menedżerów byłaby skłonna dopuścić się zachowań korupcyjnych”.
Z kolei jak informowało PwC w 2014 roku, w ciągu ostatnich dwóch lat prawie połowa badanych w naszym kraju firm padła ofiarą przestępstw gospodarczych. Niemal co czwarte przedsiębiorstwo straciło do 3 mln zł, co piąte nawet do 15 mln złotych.
Jak się oszukuje? Jako „nagminne” nasz rozmówca wskazuje... po prostu niepłacenie kontrahentom. Także celowe doprowadzanie zadłużonych spółek do upadłości i rozpoczynanie nowej działalności ze zmienioną nazwą to praktyka, która nikogo nie dziwi. – Ci sami ludzie, ten sam przedmiot obrotu, tylko tam zostawiają niespłacone długi. A to tylko najprostsze mechanizmy – podkreśla minister BCC.
Jednocześnie istnieją bardzo wyrafinowane formy oszustw – z korupcją włącznie. Wiele patologii rodzi się przy przetargach publicznych o wartości poniżej „progu unijnego”, w których ustawianie jest praktycznie bezkarne. Za często stykamy się z niedotrzymywaniem umów, zarówno w biznesie prywatnym, jak i na styku z państwem.
Nie ufamy, ale i nie jesteśmy nieuczciwi Nie oznacza to jednak, i tutaj Wojciech Warski i Dariusz Żuk zgadzają się ze sobą, że brak zaufania świadczy o nieuczciwości większości przedsiębiorców.
Dr Wojciech Warski, BCC
Napisz do autora: michal.wasowski@innpoland.pl
