
Co najmniej kilka tysięcy złotych trzeba będzie zainwestować niedługo w obowiązkowy kurs, aby móc sterować w naszym kraju dronem. Jednak taki wydatek może się bardzo szybko zwrócić. Dzienna stawka za sterowanie tym bezzałogowym urządzeniem to nawet od 500 do 2 tys. zł. A rynek pracy w tej branży dynamicznie się rozwija.
REKLAMA
Przykładowo aktualnie drony służą do nagrywania i fotografowania różnego rodzaju imprez z powietrza. Nic więc dziwnego, że rośnie zapotrzebowanie na operatorów tego typu maszyn. Zdaniem specjalistów drony, obok druku 3D oraz robotów, w ciągu najbliższych 10 lat najbardziej wpłyną na zmiany w naszym codziennym życiu.
Dziś samodzielna nauka, po nowelizacji ustawy obowiązkowy kurs
Chętni do zarabiania na operowaniu dronem, zgodnie z ustawą Prawo lotnicze muszą wyrobić sobie świadectwo kwalifikacji. Ale niedługo zasady przyznawania swego rodzaju „prawa jazdy na drona” znacznie się zmienią. Obecnie użytkownik może samodzielnie nauczyć się przepisów, obsługi maszyny, a następnie zdać egzamin. Jednak po nowelizacji będzie musiał przejść również kurs. Jego ceny będą zależeć od tego, jakiego rodzaju uprawnienia będziemy chcieli uzyskać.
Chętni do zarabiania na operowaniu dronem, zgodnie z ustawą Prawo lotnicze muszą wyrobić sobie świadectwo kwalifikacji. Ale niedługo zasady przyznawania swego rodzaju „prawa jazdy na drona” znacznie się zmienią. Obecnie użytkownik może samodzielnie nauczyć się przepisów, obsługi maszyny, a następnie zdać egzamin. Jednak po nowelizacji będzie musiał przejść również kurs. Jego ceny będą zależeć od tego, jakiego rodzaju uprawnienia będziemy chcieli uzyskać.
Szkolenie teoretyczne dla osób, które chcą latać wyłącznie w zasięgu wzroku kosztuje 990 zł. Kurs praktyczny 190 zł za godzinę, a dzień latania odchudzi nasz portfel o 490 zł. Z kolei jeżeli chcemy sterować dronem także, gdy maszyna znajduje się poza zasięgiem wzroku – może to kosztować 8,9 tys. zł.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Źródło: Wyborcza.biz
