
Wydział Zarządzania Uniwersytetu w Łodzi dla nowych studentów otwiera dwa nowe kierunki studiów. Przedsiębiorczość i zarządzanie innowacjami oraz prowadzone w języku angielskim studia II stopnia Business Management. Po tych kierunkach studenci mają opuszczać uczelnię obkuci w praktyczną wiedzę na temat prowadzenia biznesu.
Jak przekonuje dr Jerzy Czarnecki, kierownik kierunku Business Management, pomysł na jego utworzenie nie wziął się z sufitu. – Rozmowy z praktykami pokazały, że istnieje zapotrzebowanie na pracowników, którzy będą potrafili wnieść świeże spojrzenie do funkcjonowania organizacji – podkreśla dr Jerzy Czarnecki w rozmowie z portalem natablicy.pl.
Teoretycznie program kierunku został opracowany pod takim kątem, by studenci po uzyskaniu dyplomu potrafili wejść w już istniejącą organizację i być w stanie nią zarządzać. W czasie studiów będą mieli do czynienia z symulacją funkcjonowania firmy. Ma ona przygotować młodego człowieka m.in. na przyszłe zmierzenie się ze szczegółowymi problemami, jakie może napotkać w pracy. Studia II stopnia mają być otwarte dla absolwentów studiów licencjackich niezależnie od dyscypliny.
Z kolei studia na kierunku Przedsiębiorczość i zarządzanie innowacjami mają przygotowywać m.in. do uruchomienia i prowadzenia własnej działalności gospodarczej, zarządzania innowacjami czy też doradztwa w rozwoju biznesu.
Absolwent, poza byciem przygotowanym do prowadzenia własnego biznesu, ma też dysponować wiedzą wymaganą do pracy na stanowiskach: specjalista ds. konsultingu, menedżer innowacji, specjalista ds. pozyskiwania funduszy, animator ds. przedsiębiorczości, animator gospodarczy ds. rozwoju technologicznego i animator gospodarczy ds. rozwoju regionalnego.
Na ile takie studia mogą faktycznie pomóc studentom? Zdaniem wicedyrektora Krajowej Izby Gospodarczej Jacka Czecha, istotne jest to w jaki sposób będzie się nauczać przedsiębiorczości, bo sama tematyka nie gwarantuje sukcesu. Czech zaznacza przy tym, że nie zna szczegółów studiów i może do kwestii odnieść się tylko ogólnie.
Oczywiście tego typu inicjatywy są w porządku, mają sens, ale tylko pod warunkiem, że są osadzone w rzeczywistości. Jeśli naprawdę są oparte na przesłankach liczbowych, komplementarnych i będą spójne z tym, co się dzieje dookoła, a nie, jako kolejne studia gdzie się naucza z prezentacji w Power Point.
Napisz do autora: jakub.wolosowski@innpoland.pl