Polacy pracują nad opatrunkami bez antybiotyków i takimi, które... wyleczą ranę postrzałową
Polacy pracują nad opatrunkami bez antybiotyków i takimi, które... wyleczą ranę postrzałową Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Ten opatrunek może być hitem na skalę światową. Prace badawczo-rozwojowe nad nim są innowacyjne w skali światowej. Do tej pory bowiem w opatrunkach używało się antybiotyków, które teraz mogą być jednak zastąpione strukturami nano.

REKLAMA
Nowy opatrunek, o nieosiągalnych dotąd właściwościach, ma za zadanie wspomagać proces gojenia się ran. Od reszty różni się tym, że nie będzie w nim antybiotyków. Te właściwości zastąpione zostaną poprzez nanostruktury dwutlenku krzemu z dodatkiem wybranego kwasu politytanowego lub kwasu organicznego. Nad wynalazkiem pracuje firma Boruta – Zachem.
Antybiotyk może wydłużyć proces leczenia
Pomysł na technologie nowego opatrunku wywodzi się z tego, że mikroorganizmy występujące w miejscach uszkodzenia naskórka, najczęściej bardzo szybko uodporniają się na antybiotyki. Ponadto wykazują one określone spektrum działania i istnieje możliwość wywołania reakcji szokowej lub interakcji z innymi lekami, które pacjent przyjmuje w związku z leczonymi schorzeniami. W związku z tym zastosowanie antybiotyków w opatrunkach może paradoksalnie wydłużyć w proces leczenia.
– Według założeń, nano struktury naszych opatrunków nie będą wykazywały ani selektywności działania, ani innych mechanizmów pozwalających na uodpornianie się mikroorganizmów w ranie – czytamy na stronie internetowej Boruty.
Nano będą za to działać antybakteryjnie, grzybobójczo i zapobiegać obumarciu tkanki, nie utrudniając przy tym powstawania ziarniny wypełniającej ubytki.
Luksus w opatrywaniu
Opatrunek ma dawać również pewien luksus pacjentowi, nie trzeba go będzie zmieniać co kilka, kilkanaście godzin. Przy lżejszych stanach chorego, wystarczy to zrobić raz na 24 godziny. Zapobiegną powstawaniu strupa i będą stymulowały odbudowę mikronaczyń krwionośnych w okolicach rany. Co istotne, ich użycie jest nadzwyczaj proste - jałowy opatrunek po prostu nakłada się na powierzchnię rany. W stanach lekkich możliwe jest zastosowanie pianki, bądź zasypki.
Opatrunek nad którym pracuje Boruta-Zachem, nie jest jedynym tego typu innowacyjnym rozwiązaniem, którym zajmują się naukowcy i lekarze w Polsce. Konsorcjum kilkunastu firm i instytucji, w tym m.in. Akademia Obrony Narodowej w Warszawie, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie starają się stworzyć zestawy opatrunkowe, przeznaczone do tamowania krwotoków po ranach postrzałowych. Opatrunek oparty ma być na polimerach.
– Gaza ratunkowa nasączona zostanie specjalnym rodzaju polimeru, który ma zamykać ranę postrzałową. Test nastąpi na początku czerwca. Czekamy po prostu na dostarczenie polimeru ze Szkoły Policyjnej w Szczytnie – mówi profesor Zbigniew Adamiak z Katedry Chirurgii i Rentgenologii z Kliniką Wydziału Medycyny Weterynaryjnej w Olsztynie.
NCBiR łoży na rany
Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie, która jest liderem programu, w grudniu 2014 r. podpisała z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju umowę na wykonanie projektu w zakresie badań naukowych lub prac rozwojowych na rzecz obronności i bezpieczeństwa państwa w ramach konkursu nr 6/2014 pt. „Zestaw opatrunkowy zabezpieczający urazy powstałe w trakcie pełnienia obowiązków służbowych przez służby mundurowe”. Grant wyniósł pięć milionów złotych.

Napisz do autora: dariusz.rembelski@innpoland.pl