
Ośrodek Radioizotopów Polatom, będący częścią Narodowego Centrum Badań Jądrowych, znacząco zwiększy wytwarzanie technetu-99m. To bardzo ważny preparat dla medycyny, wykorzystywany jest aż w 80 proc. wszystkich procedur medycyny nuklearnej. Dzięki swoim właściwościom emisji promieniowania jonizującego i możliwości łatwego łączenia z cząsteczkami, które są jego nośnikami w organizmie chorego, możemy lokalizować zmiany chorobowe jak i obserwować ich odpowiedź na zastosowane leczenie. W izotop ze Świerku może się zaopatrywać już wkrótce nawet tysiąc szpitali na świecie.
REKLAMA
Dotychczas w świecie produkcję molibdenu-99 zdominowały cztery ośrodki z Kanady, USA, Belgii oraz Afryki Południowej. Korzystają one z kilku badawczych reaktorów jądrowych, w tym z tego zlokalizowanego w Świerku. Przerwa w pracy jednego z nich może zdestabilizować światowe dostawy izotopu powodując np. ograniczenia i opóźnienia w prowadzonych badaniach diagnostycznych, niezwykle ważnych dla pacjentów.
Problemy szansą
Taki scenariusz miał miejsce m.in. na przełomie 2008/2009 roku (zatrzymanie reaktora w Kanadzie) i wtedy podjęto decyzję o uruchomieniu dodatkowego napromieniania tarcz uranowych w jedynym polskim reaktorze jądrowym „Maria”, pracującym na terenie NCBJ w Świerku.
Problemy szansą
Taki scenariusz miał miejsce m.in. na przełomie 2008/2009 roku (zatrzymanie reaktora w Kanadzie) i wtedy podjęto decyzję o uruchomieniu dodatkowego napromieniania tarcz uranowych w jedynym polskim reaktorze jądrowym „Maria”, pracującym na terenie NCBJ w Świerku.
Obecnie, w ciągu zaledwie trzech tygodni polscy naukowcy byli w stanie wyprodukować molibden-99 w ilości pozwalającej na przeprowadzenie około 300 000 procedur medycznych na całym świecie. W najbliższym czasie planowana jest przerwa w pracy belgijskiego reaktora BR2 oraz wygaszenie francuskiego Osirisa i kanadyjskiego NRU, co niewątpliwie spowoduje kolejne problemy w dostawach molibdenu-99 na całym świecie.
Zwiększyć produkcję
– To otwiera szansę przed polskimi naukowcami – mówi prof. Grzegorz Wrochna, dyrektor NCBJ. Jak podkreśla, jego instytucja posiada odpowiedni reaktor i technologie, zakład produkcyjny i wykwalifikowaną kadrę. Wciąż jednak brakuje im laboratorium, w którym można by pozyskać molibden-99 niezbędny do produkcji technetu-99m. - To jeden z celów do realizacji, jakie stawiamy sobie w najbliższym czasie - podkreśla prof. Wrochna.
– To otwiera szansę przed polskimi naukowcami – mówi prof. Grzegorz Wrochna, dyrektor NCBJ. Jak podkreśla, jego instytucja posiada odpowiedni reaktor i technologie, zakład produkcyjny i wykwalifikowaną kadrę. Wciąż jednak brakuje im laboratorium, w którym można by pozyskać molibden-99 niezbędny do produkcji technetu-99m. - To jeden z celów do realizacji, jakie stawiamy sobie w najbliższym czasie - podkreśla prof. Wrochna.
Dlatego właśnie pod koniec stycznia ogłoszono przetarg na zaprojektowanie, wykonanie, montaż oraz uruchomienie nowej linii technologicznej do produkcji technetu-99. Nowoczesne komory z wydzielonymi klasami czystości, spełniające najsurowsze wymagania przepisów farmaceutycznych wyposażone będą m.in. w zautomatyzowane urządzenia procesowe, zintegrowane układy pomiarowe i testowe, systemy monitoringu oraz wentylacji.
Oczekuje się, że po jej wybudowaniu moce produkcyjne generatorów technetu-99m w NCBJ wzrosną pięciokrotnie (do ponad 500 sztuk tygodniowo) oraz poprawią się warunki ich wytwarzania.
Izotopy te wykorzystywane są do diagnostyki po połączeniu z zestawami radiofarmaceutycznymi, również wytwarzanymi w OR Polatom NCBJ. Tak otrzymane preparaty stosowane są w diagnostyce onkologicznej i badaniach funkcji mózgu, nerek, serca. Nowa linia będzie w stanie zaopatrywać około tysiąca szpitali na świecie.
Napisz do autora: dariusz.rembelski@innpoland.pl
