Polskie małe i średnie firmy wciąż nie są tak cyfrowe, jak mogą. "Przedsiębiorcy odczuwają przed tym lęk"
Polskie małe i średnie firmy wciąż nie są tak cyfrowe, jak mogą. "Przedsiębiorcy odczuwają przed tym lęk" Fot. 123rf.com

MSP mają problem zarówno z "miękką" stroną cyfryzacji – jak np. social media, jak i tą twardą, czyli na przykład przyjmowaniem cyfrowych rozwiązań usprawniających pracę. Jest to jedna z przyczyn, dla których Polska w rankingu ucyfrowienia gospodarki w UE jest na szarym końcu – zajmujemy jedno z ostatnich miejsc. Wyprzedzają nas m.in. Łotwa, Cypr czy Malta.

REKLAMA

Polska jak zwykle w tyle Dokładnie 6. miejsce od końca zajmuje Polska w zestawieniu najbardziej cyfrowych gospodarek Unii. Gorsi od nas są tylko Chorwaci, Włosi, Grecy, Bułgarzy i Rumuni – wynika z raportu "Kompetencje cyfrowe polskich małych i średnich przedsiębiorstw", przygotowanego przez Katarzynę Śledziewską i Renatę Włoch z Uniwersytetu Warszawskiego.

Najgorzej radzimy sobie z wdrażaniem cyfrowych technologii, wykorzystywaniem internetu i cyfrowymi usługami publicznymi. Poziom każdej z tych kompetencji jest w Polsce gorszy zarówno w porównaniu z krajami starej UE (UE15), jak i z NMS12 – czyli nowymi państwami członkowskimi.

Ogólny wskaźnik DESI dla Polski (Digital Economy and Society Index), czyli cyfryzacji kraju, nie sięga nawet 40 punktów. Dla porównania: wszystkie trzy pierwsze kraje w zestawieniu wskaźnik ten mają na poziomie ponad 60 pkt.

MSP boją się cyfryzacji? Ta sytuacja, jak podkreślają autorki raportu, wynika w dużej mierze właśnie z niskiej cyfryzacji polskich małych i średnich przedsiębiorstw – stanowią bowiem one większość podmiotów gospodarczych i produkują ok. 67 proc. PKB. Zarzutów pod adresem MSP jest tutaj sporo. "Przepaścią" w raporcie nazwano porównanie sytuacji polskiego handlu elektronicznego z unijnym i ogólnie niski jest u nas poziom wdrażania technologii. Co za tym idzie, niski jest u nas popyt na produkty i usługi firm z branży IT i ICT.

W komentarzu do raportu wspominała o tym prof. Anna Giza-Poleszczuk. - Zacofanie polskich firm, gdy chodzi o technologie, wpływa negatywnie na polski sektor start-upów świadczących usługi w tych kategoriach. Po prostu mają mniej klientów – mówiła ekonomistka.

Polscy przedsiębiorcy odczuwają lęk przed prostymi kompetencjami cyfrowymi. Wydaje im się, że cyfrowość to jacyś drodzy, introwertyczni informatycy, tymczasem przecież wiele usług cyfrowych jest prostych do opanowania przez szefów i pracowników bez informatycznego wykształcenia i doświadczenia.

Prof. Anna Giza-Poleszczuk

Czego konkretnie nie robimy W ogóle niemal polskie firmy nie korzystają z możliwości chmur obliczeniowych – wskaźnik ten wynosi u nas nieco ponad 5 proc., podczas gdy dla państw NMS12 i UE15 jest to odpowiednio niecałe 13 proc. i 23 proc. MSP w naszym kraju są sceptyczne wobec chmur ze względu m.in. Na niewystarczająco wiedzę na ten temat, wysokie koszty i obawy przed naruszeniem bezpieczeństwa.

Nawet z e-faktur, w których nie odstajemy zbytnio od unijnej średniej, nasi przedsiębiorcy nie korzystają tak, jak mogliby. Przyjmują je równie powszechnie co w innych krajach UE, ale problem pojawia się z wysyłaniem. W krajach starej UE wysyła je co 7. firma, w Polsce... co dwudziesta.

Również e-handel pozostaje dla naszych przedsiębiorstw obszarem do odkrycia. Choć może wydawać się, że posiadanie sklepu internetowego to dziś standard, to tylko co dziewiąte MSP w kraju otrzymało w 2014 roku zamówienia przez sieci komputerowe. W krajach UE15 – co piąte. Autorki raportu zaznaczają przy tym, że od 2007 znacznie wzrosła liczba firm prowadzących handel online, ale nadal wzrost ten nie wystarczył, by dogonić Europę.

Warto przy tym zaznaczyć, że z powodu niskiego poziomu e-handlu rodzimi przedsiębiorcy nie inwestują też w płatności online, co z kolei jest kolejnym elementem cyfryzacji.

W internecie firmy jak dzieci we mgle Stronę internetową ma aż 64 proc. polskich firm, choć to nadal mniej niż w krajach UE15. Jednocześnie social media nasi biznesmeni z sektora MSP nie wykorzystują prawie w ogóle – robi to raptem 17 proc. Z nich. W państwach starej Unii odsetek ten wynosi 39 proc., w NSM12 – 30 proc.

Co ważne, najrzadziej z takich narzędzi korzystają firmy prowadzące działalność naukową i techniczną, ale też... te zajmujące się informacją i komunikacją. Autorki podsumowują to smutną konkluzją – w kwestii wdrażania technologii jesteśmy daleko nie tylko za starym Zachodem, ale też za państwami, które niedawno dołączały do Unii Europejskiej.

Ranking innowacyjności gospodarek i społeczeństw państw UE
Ranking innowacyjności gospodarek i społeczeństw państw UE Fot. Zrzut z raportu "Kompetencje cyfrowe polskich małych i średnich przedsiębiorstw"

Co z tym zrobić? Jak tę sytuację poprawić? Prof. Giza-Poleszczuk przekonywała, iż przydałoby się "centrum oswajania cyfrowości dla przedsiębiorców". Z kolei autorki raportu wskazują szereg rekomendacji, których realizacja mogłaby sporo poprawić w ucyfrowieniu polskiej gospodarki i społeczeństwa.

Przede wszystkim należy utrzymać "postęp w cyfryzacji usług publicznych" – wymusza to bowiem zmiany postaw zarówno u przedsiębiorców, jak i innych obywateli. Istotne jest również poprawianie prawa tak, by rozwiązania cyfrowe były jak najbardziej bezpieczne.

Ostatni zaś element, którego potrzeba biznesowi do poprawienia swojej cyfrowości, są... zachęty finansowe do inwestycji w nowe technologie. – Wprowadzenie takich zachęt wsparłoby skuteczność polityki procyfrowej – piszą Katarzyna Śledziewska i Renata Włoch.

Patrząc jednak na niechęć Ministerstwa Finansów do nowych ulg, a także na afery związane z informatyzacją administracji, zdecydowanie szybciej przedsiębiorcy podniosą swoją cyfryzację za pomocą własnoręcznie zbudowanego centrum, które sugerowała prof. Giza-Poleszczuk, niż poprzez zachęty od państwa.