
Polski Filmaster został kupiony przez amerykańską spółkę Samba TV. Według doniesień serwisu TechCrunch wartość kupna mogła osiągnąć nawet milion euro. To jedno z największych do tej pory przejęć polskiego startupu technologicznego. W rozmowie z INN Poland założyciel Filmastera Borys Musielak opowiada, co było istotne dla Amerykanów i jak sprzedaje się startup w USA.
Filmaster to polska firma, która stworzyła silnik rekomendacji programów telewizyjnych i filmów w kinie w oparciu o własną technologię sztucznej inteligencji i machine learning. Samba TV to z kolei jeden z największych dostawców oprogramowania na platformy Smart TV. Filmaster jest częścią obecnej ekspansji Samba TV. Spółka niedawno stworzyła swój zespół analityczny. Polacy mają odpowiadać za rozwój technologii i budować europejski oddział Samba TV.
1. Networking Borys Musielak, prezes Filmastera, poznał Ashwina Navina, prezesa Samba TV podczas zeszłorocznej konferencji Bitspiration.
Borys Musielak
Musielak przyznaje, że nie myślał wtedy poważnie o wizji przejęcia firmy. Zdobyli wtedy nowego klienta z Nowej Zelandii, pozyskali nową inwestycję. Podczas ich następnego spotkania w Amsterdamie Navin ponownie zaproponował współpracę. Tym razem Borys Musielak przystał na propozycję, ale czekał go jeszcze kilkumiesięczny proces przejęcia.
2. Kiedy sprzedawać Justin Kan, amerykański przedsiębiorca internetowy i inwestor, współzałożyciel m.in. Twitch.tv, a także partner w Y Combinator, pisał na swoim blogu, że kluczowy jest moment, w którym firma decyduje się na sprzedaż.
Justin Kan
Zdaniem Kana najlepiej sprzedawać startup, gdy ma się wiele możliwości. Nie wszystkie muszą być ofertami kupna. Równie dobrze mogą to być wyśmienite perspektywy przed następną rundą inwestycyjną.
3. Bez dobrego prawnika nie podchodź – Dobry prawnik, który orientuje się w startupach to podstawa – mówi z kolei Musielak. Przed przejęciem musiał odbyć się długi proces due diligence. W jego trakcie dość dokładnie ocenia się przedmiot transakcji. Due diligence poprzedza negocjacje i biorą w nim udział prawnicy z obu zainteresowanych stron. Dotyczy wcześniejszych umów firmy, księgowości, kadr, i wielu innych.
Dobre rozegranie due diligence to tylko jedna z potrzeb posiadania dobrego prawnika. Jeśli przejęcie następuje na rynku, którego dobrze nie znamy – czyli zazwyczaj na każdym innym od rodzimego – prawnik będzie najlepszym źródłem wiedzy na temat jego specyfiki. – Dzięki niemu wiedziałem co mogę na przykład poruszać podczas negocjacji, żeby się nie wygłupić – mówi Musielak.
4. Kwestia motywacji – Wiele firm po przejęciu traci motywację – mówi nam Musielak. Przestając pracować na własną markę, którą rozwijało się przez lata, można stracić chęci do pracy. – Nie jest to łatwa decyzja, bo każda firma ma swoje cele, ale trzeba je dopasować – mówi Musielak.
Borys Musielak
Zdaniem prezesa Filmastera ważne jest, by firma prezentowała również podobną kulturę. Bardzo istotne, by dobrze się czuć we wspólnych relacjach. – Jesteśmy tu świetnie przyjmowani. W Sambie [podobnie jak w Reaktorze, siedzibie Filmastera, przyp. red.] też mają stół do ping ponga i cała firma dużo gra. Nie będziemy walczyć z amerykańskimi programistami, ale współpracować – mówi Musielak.
Musielak dodaje, że w Sambie pracuje obecnie około 40 osób. Nie jest to korporacja, ale nie można tego nazwać małym startupem. Zdaniem rozmówcy wciąż czuć jednak w firmie startupowego ducha.
Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl
