
– Zaczęło się od ustawy Wilczka i pierwszych wolnych wyborów. Wspaniały rok 1989 położył fundament pod InterCars. Droga bywała wyboista – mówili na konferencji prasowej członkowie władz spółki. W trakcie imprezy opowiadali o tym w jaki sposób przeszli praktycznie od garażowej sprzedaży do bycia europejskim liderem rynku. Choć składowych tego sukcesu jest wiele, jedno jest pewne – nie byłoby go bez innowacyjnego modelu zarządzania, opartego o partnerskie relacje.
REKLAMA
Od szalonego biznesu do lidera rynku
Inter Cars świętuje w tym roku 25-lecie istnienia. Początkowo firma działała regionalnie, miała – jak i inni w branży – problemy nawet z tym, żeby kupić towar. A była to tylko jedna z licznych wówczas przeszkód na drodze do stworzenia miliardowego biznesu. – W 1992 roku żeby wysłać zamówienie do kontrahenta z Niemiec, trzeba było w Warszawie jeździć na pocztę na ul. Nowogrodzką, bo tylko tam był faks – wspominał jeden z prezesów.
Inter Cars świętuje w tym roku 25-lecie istnienia. Początkowo firma działała regionalnie, miała – jak i inni w branży – problemy nawet z tym, żeby kupić towar. A była to tylko jedna z licznych wówczas przeszkód na drodze do stworzenia miliardowego biznesu. – W 1992 roku żeby wysłać zamówienie do kontrahenta z Niemiec, trzeba było w Warszawie jeździć na pocztę na ul. Nowogrodzką, bo tylko tam był faks – wspominał jeden z prezesów.
O tym, jak trudny był to rynek, niech świadczy fakt, że gdy w połowie lat '90 jedna z wiodących brytyjskich firm z tej branży weszła do Polski, wycofała się... po 2 latach. Inter Cars nie tylko przetrwało ten trudny okres, ale doprowadziło do sytuacji, w której operuje na 13 rynkach, ma 60 tysięcy klientów, a giełdowa wartość firmy to 3,5 miliarda złotych.
Partnerstwo, nie podległość
Zawdzięcza to przede wszystkim odpowiedniemu podejściu do biznesowych kontrahentów i potencjalnych współpracowników, ale też klientów. Prezesi zawsze podkreślają, że ci ostatni zawsze są najważniejsi – i też trzeba traktować ich jak partnerów. Dlatego też filie otwierane w innych miejscach są na „równych zasadach” przy stole decyzyjnym i nie ma sytuacji, w których np. zarząd jest zamknięty dla pracowników.
Zawdzięcza to przede wszystkim odpowiedniemu podejściu do biznesowych kontrahentów i potencjalnych współpracowników, ale też klientów. Prezesi zawsze podkreślają, że ci ostatni zawsze są najważniejsi – i też trzeba traktować ich jak partnerów. Dlatego też filie otwierane w innych miejscach są na „równych zasadach” przy stole decyzyjnym i nie ma sytuacji, w których np. zarząd jest zamknięty dla pracowników.
Inter Cars nazywa to „ideą sieci partnerskiej”, w której inni sprzedają towar w imieniu IC, ale są właśnie partnerami, a nie wyłącznie płatnikiem. - Czas pokazał, że to ten plan stał się naszą rynkową przewagę, bo każdy oddział zabiega o nasz sukces jak o własny – podkreślali przedstawiciele firmy. Wielokrotnie zresztą przypominali, że partnerstwo i przedsiębiorczość to jedne z najważniejszych wartości w ich biznesie.
Taka struktura pozwala również szybciej rozwiązywać kryzysowe sytuacje. - Gdy sytuacja rynkowa staje się trudna, oddziały nie czekają na decyzję centrali, tylko od razu szukają rozwiązania problemu – wyjaśniali prezesi. Z kolei CEO z poszczególnych regionów świata, których przemówienia emitowano w trakcie wydarzenia, wskazywali, że w ciągu kilku lat zdobywali tam pozycję lidera.
Nowe inwestycje
Do tego dochodzi elastyczność. Jak wspominali członkowie władz firmy podczas konferencji, gdy w 2008 roku wybuchł kryzys, oznaczało to spore problemy dla całej branży. Zniknęły m.in. liczne kredyty, spółka więc postanowiła zawrzeć kredyt konsorcjalny, by dalej się rozwijać.
Do tego dochodzi elastyczność. Jak wspominali członkowie władz firmy podczas konferencji, gdy w 2008 roku wybuchł kryzys, oznaczało to spore problemy dla całej branży. Zniknęły m.in. liczne kredyty, spółka więc postanowiła zawrzeć kredyt konsorcjalny, by dalej się rozwijać.
W tej chwili biznes Inter Cars rozrósł się na tyle, że jest to nie tylko sieć dystrybucji, ale też firmy odpowiadające za produkcję pojazdów oraz serwis i usługi dla kierowców Motointegrator - o którym szerzej pisaliśmy tutaj. IC planuje też uruchomić warsztaty w centrach handlowych, gdzie auto będzie można zostawić na dwie godziny i odebrać gotowe do jazdy.
Teraz zaś firma dodatkowo buduje w Zakroczymiu wielkie centrum logistyczne, które ma „zwiększyć wydajność przepływu towarów”. W podpisaniu aktu erekcyjnego budowy centrum uczestniczył m.in. minister gospodarki i wicepremier Janusz Piechociński. Jak podkreślali obecni tam samorządowcy i przedstawiciele firmy, inwestycja ta przyniesie korzyści całemu regionowi.