Miliony fanów wściekły się na Reddita, czyli kiedy jedna zła decyzja może prowadzić do upadku biznesu

Zła decyzja może doprowadzić nawet do bankructwa.
Zła decyzja może doprowadzić nawet do bankructwa. Fot. Stefano Ferro / CC BY-NC 2.0 / bit.ly/1J2sc8H
Jedno zwolnienie. Tyle potrzeba było, by rozzłościć miliony osób na całym świecie. Tak stało się w Reddicie, jednej z największych internetowych platform społecznościowych do dzielenia się ciekawymi linkami, historiami, zdjęciami, itd. Od 10 lat rozwojem samego Reddita zajmują się głównie jego użytkownicy. Do tej pory zarejestrowano 36 milionów użytkowników, miesięcznie stronę odwiedza nawet 169 milionów unikalnych użytkowników. Część z nich obecnie strajkuje - i nic nie zapowiada, by sytuacja miała się poprawić.

Furia fanów
Wściekłość użytkowników i moderatorów Reddita wywołało nagłe, nieplanowane zwolnienie jednej z pracownic firmy – Victorii, która w serwisie odpowiadała głównie za nadzorowanie sesji pytań i odpowiedzi (Ask Me Anything). Nie dość, że była to najbardziej rozpoznawalna w serwisie pracownica firmy, to osoby, które organizowały sesje pytań i odpowiedzi, zostały bez pomocy.

Administratorzy kilku głównych działów Reddita zamknęli je tymczasowo, a w sieci pojawiła się petycja namawiająca do odejścia z pracy prezes Reddita, Ellen Pao. Sytuacja w Reddicie powinna się poprawić, ale podobny serwis Digg nie pozbierał się po podobnym kryzysie lata temu. W świecie biznesu jest więcej przykładów złych decyzji.
Blockbuster
Blockbuster był największą amerykańską siecią wypożyczalni wideo. Był, bo w 2010 roku złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Wszystko mogłoby potoczyć się inaczej, gdyby kilkanaście lat wcześniej zdecydował się kupić Netfliksa za... 50 milionów dolarów.

Netflix zaczynał jako firma wypożyczająca filmy pocztą. Prezes firmy zgłosił się do Blockbustera z pomysłem wzajemnej pomocy. Netflix kierowałby sieciowymi działaniami Blockbustera, a w zamian opcja wysyłania filmów byłaby promowana w punktach wypożyczalni. Zarządzający Blockbusterem wyśmiali Reeda Hastingsa, CEO Netfliksa. Blockbuster już nie istnieje. Netflix wycenia się się na blisko 33 miliardy dolarów.
Kodak
Kodak z opóźnieniem wszedł w segment fotografii cyfrowej. Co ciekawe, sam wcześniej tę technologię wynalazł. Zarząd firmy nie chciał jednak rozwijać nowej gałęzi, bo bał się, że straci na tym ich główny biznes, czyli sprzedaż analogowych filmów. Gdy Kodak zdecydował się w końcu wejść w aparaty cyfrowe, Sony i Fuji były już daleko w walce zbrojeń.
MotorolaDzięki sukcesowi telefonów Razr w połowie pierwszej dekady XXI wieku, Motorola zdobyła 22 proc. telefonów komórkowych w 2006 roku. Rok później pojawił się iPhone, a Motorola wciąż nie pracowała nad swoim podobnym produktem. Zaczęła sprzedawać tradycyjne telefony komórkowe w dużo niższych cenach. Przez 2,5 roku wartość akcji Motoroli spadła o 90 proc. ze 107 na 13 dolarów. Od kilku lat pozycja Motoroli na rynku smartfonów znacznie się poprawiła. m.in. dzięki wcześniejszemu zakupowi przez Google. Obecnie jednak Motorola należy do Lenovo i raczej trudno wyobrazić ją sobie jako samodzielną firmę.
Firestone
Harvey Samuel Firestone założył swoją firmę produkującą opony w 1900 roku. W najlepszym roku swojej działalności (1979) firma zarabiała nawet 5,3 miliarda dolarów. W 1988 roku została jednak sprzedana japońskiemu Bridgestone. Jak do tego doszło?


Na początku lat 70. Firestone rozpoczęło produkcję opon radialnych, które miały oferować wydłużoną żywotność. Firma zaoferowała nowe rozwiązanie szybko, by wyprzedzić konkurencję. Chwilę później podczas wewnętrznych testów zaobserwowano, że opona się rozwarstwia podczas jazdy. Firma nie zważając na to dalej produkowała opony, by sprostać popytowi producentów samochodów. Rząd i agencje ochrony konsumentów zmusiły jednak Firestone do odebrania 10 milionów opon. Późniejsze śledztwo dowiodło, że firma wiedziała o wadach swoich produktów. Klienci odwrócili się od firmy raz na zawsze.
Kmart
Jedna z największych amerykańskich sieci handlowych, Kmart, popełniła błąd w drugiej połowie lat 90., gdy próbowała konkurować na ceny z Walmartem. W Walmarcie funkcjonował wtedy system szybkiego dowożenia do sklepu rzeczy. W Kmarcie takiego rozwiązania nie było. Klientów zaczęło denerwować, że na półkach brakuje produktów i zaczęli odwiedzać sklepy konkurencji. Między 1998 a 2000 rokiem ceny akcji Kmartu spadły o 63 proc. Ceny akcji Walmartu skoczyły z kolei o 82 proc. W efekcie w 2005 roku Kmart, by uniknąć całkowitej śmierci, połączył się z inną siecią – Sears Roebuck.

Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.