Biznes, w którym pierwsza dawka jest za darmo. Na czym polega model freemium

W modelu freemium można przestać zwracać uwagę na mikropłatności.
W modelu freemium można przestać zwracać uwagę na mikropłatności. Fot. Jeffrey Zeldman / CC BY-NC-ND 2.0 / bit.ly/1HbfNiH
Freemium to połączenie słów „free” i „premium” i jest to model biznesowy popularny wśród startupów i producentów aplikacji. Każdy użytkownik otrzymuje dostęp do podstawowych funkcji produktu, ale więcej dostaje dopiero, gdy zapłaci. Znaleźć można go zarówno w produktach skierowanych bezpośrednio do klientów, jak i w usługach B2B. Korzystają z niego Dropbox, Spotify, Box czy Yammer.


Z czym to się je
Model freemium jest popularny wśród producentów, bo ułatwia przyciąganie nowych klientów. Wiele tego typu usług oferuje bonusy np. za polecania produktu znajomym. Freemium jest równiże popularniejsze od 30-dniowych okresów próbnych, bo omija w ten sposób męczący często proces anulowania usługi. Poza tym lepiej przecież brzmi „nieograniczony darmowy dostęp” niż „30-dniowa darmowa wersja”.


Vineet Kumar opisywał model freemium na łamach Harvard Business Review. – Powiedzmy, że stworzyłeś cyfrowy produkt, który ma 20 funkcji i wybrałeś pięć, które będą dostępne za darmo dla każdego, kto zarejestruje się na twojej stronie. Użytkownicy, którzy będą chcieli skorzystać z pozostałych 15 muszą zapłacić. Skąd wiesz, że dokonałeś dobrego wyboru? A jeśli dojdziesz do wniosku, że wybrałeś źle, to co zrobić dalej? – pisał.


Nie dla wszystkich
W modelu freemium mogą zaistnieć dwa problemy. Jeśli liczba użytkowników nie rośnie, to darmowe funkcje są niewystarczające. Z drugiej strony, jeśli liczba użytkowników rośnie bardzo szybko, ale mało osób postanawia wykupić ulepszenia, to twoja darmowa oferta jest zbyt bogata. Kumar przytacza model zastosowany na stronie "New York Times", w którym stopniowo ograniczono ilość artykułów dostępnych dla każdego w ciągu miesiąca.
Kto z tego korzysta
Przykłady dobrego zastosowania modelu freemium? Po pierwsze Dropbox. Każdy użytkownik otrzymuje za darmo 2 GB miejsca w chmurze na przetrzymywanie swoich plików. Jeśli przekroczy limit lub potrzeba mu więcej, bo chce np. wykorzystać Dropboksa w miejscu pracy do przechowywania większych plików, może powiększyć plan do 1 TB za 10 euro miesięcznie, a biznes się kręci.


Inny przykład to Zapier, który pozwala zautomatyzować pewne działania wewnątrz serwisu lub pomiędzy kilkoma serwisami: klient, który kupuje coś w sklepie online, zostanie automatycznie dodany do listy mailingowej, itp. Za darmo sformatować można pięć takich procesów, które mogą wykonać daną czynność do 100 razy miesięcznie.
Model freemium przyjął się również bardzo dobrze w grach, które niestety bardzo rzadko dobrze z niego korzystają. Warto obejrzeć poświęcony temu odcinek serialu South Park „Freemium isn't free”, w którym Minister Kanady ds. gier mobilnych tłumaczy, że gry freemium muszą być „ledwo fajne” by każdy chciał zapłacić i uczynić je fajnymi zamieniając prawdziwe pieniądze na wirtualną walutę.

Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0O nich będzie głośno. Stworzyli pierwszy inteligentny głośnik rozumiejący komendy po polsku
BIZNES 0 0Nigdzie nie uciekniesz przed wyższym ZUS. Po tym tekście zrezygnujesz z przenosin firmy do Czech
NAUKA 0 0Ludzie już planują przeprowadzkę na "Drugą Ziemię". Ekspert wyjaśnia, czy to możliwe
WYWIAD 0 0"Postarzałam się o 5 lat w ciągu roku". Polka skończyła Harvard, wróciła ze świetnym pomysłem na biznes
0 0Rozwiązanie problemu sortowania odpadów mieliśmy 20 lat temu. Teraz może pomóc miastom uniknąć kar
0 0W Polsce powstała "Szkoła Przyszłości". Można używać smartfonów na lekcjach i uprawiać ogródek
0 0Program "Milion Plus" dla szpitali to wyborczy bubel. Jest niczym plaster na krwawiącą tętnicę