Polscy przedsiębiorcy wciąż nie wierzą, że innowacje to ich być albo nie być. Z nauką współpracują, bo muszą

Czy Polska ma szansę osiągnąć postawiony jej przez UE cel czyli 1,7 proc. wydatków PKB na B+R?
Czy Polska ma szansę osiągnąć postawiony jej przez UE cel czyli 1,7 proc. wydatków PKB na B+R? Fot. Boegh/http://bit.ly/1G9rkx6/cc2.0
Rodzime firmy przeznaczają więcej funduszy na działalność badawczo-rozwojową, ale wciąż daleko nam do średniej unijnej w tej materii. Niedostateczny system wsparcia państwa dla takiej działalności, brak przemyślanej strategii wspierania innowacyjności w samych firmach oraz nikła refleksja nad tym czym jest właściwie działalność B+R, a także ubogość wykwalifikowanej kadry naukowej, to główne czynniki polskiego zacofania w obszarze innowacyjności na tle Europy.


Zacznijmy od optymistycznych sygnałów, wskazujących na to, że Polska nie stoi w miejscu w kwestii inwestycji w działalności B+R. Badanie Deloitte o podtytule „Czy Europa Środkowa przedstawia się na innowacje?”, zaprezentowane 9 lipca na konferencji prasowej, przeprowadzone w Polsce oraz dziesięciu innych krajach tego regionu wskazuje, że aż 48 proc. polskich firm przeznaczyło w 2014 roku na działalność B+R więcej niż 3 proc. swoich obrotów. 67 proc. przedsiębiorców deklaruje z kolei, że w ciągu najbliższych 3-5 lat zwiększą wydatki na ten cel. Wydatki na badania i rozwój w Polsce ewidentnie więc rosną.

Polska innowacyjność w liczbach

Gdy w 2006 roku przeznaczaliśmy na ten cel 0,55 proc. polskiego PKB, w 2013 roku było to już 0,87 proc., co oznacza wzrost o 58 proc. Dodatkowo rośnie w Polsce świadomość potrzeby ochrony praw własności intelektualnej. Liczba firm deklarujących, że nie korzysta z tego typu ochrony spadła w ciągu roku z 9,7 proc. do 8 proc. Najczęściej wykorzystywanym sposobem ochrony własności intelektualnej zarówno w Polsce, jak i w Europie Środkowej jest tajemnica przedsiębiorstwa. Wskazało na nią 77 proc. polskich badanych. Poza tym 38 proc. respondentów deklaruje, że ma wiedzę na ten temat dotacji i z nich korzysta.

Wygląda dobrze? To teraz czas na porównanie z innymi krajami.


Inne kraje Europy Środkowej

Michał Turczyk, Dyrektor w zespole R&D and Government Incentives, Deloitte

Choć dokonaliśmy bardzo znaczącego skoku w wydatkach na B+R, to wciąż pozostajemy pod tym względem w tyle za Czechami i Węgrami. Czechy na działalność badawczo-rozwojową w 2013 roku przeznaczyły odpowiednio 1,91, natomiast Węgry 1,41 proc. swojego PKB. Średnia dla Unii Europejskiej wynosiła w tym samym czasie 2,02 proc.

Na tym tle, jak widać, nasze 0,55 proc. PKB nie wygląda już tak imponująco, a pamiętajmy, że cel jaki postawiła przed naszym krajem UE to 1,7 proc. PKB w 2020 roku.

Średnia wydatków na B+R dla całego regionu Europy Środkowej wyniosła 51 proc. My zatem ze swoimi 48 proc. jesteśmy poniżej średniej. A jeśli chcieć porównywać się z najlepszymi, czyli w tym wypadku z Estonią, to należy zauważyć, że tam 47 proc. firm przeznacza na B+R więcej niż 10 proc. swoich obrotów. Dodajmy też, że wciąż 31 proc. polskich firm nie inwestuje w tę dziedzinę więcej niż 1 proc. swoich obrotów, a zwykle nawet mniej.

I w końcu, kiedy aż 66 proc. przedsiębiorców w Europie Środkowej realizuje projekty wspólnie z ośrodkami badawczymi, zacieśniając współpracę między biznesem a środowiskiem naukowym, w Polsce robi to jedynie 55 proc.

– Badanie pokazuje, że owszem, jest w nas potrzeba współpracy, tylko że nie współpracujemy – mówił Turczyk na konferencji. – Zarówno w Polsce jak i innych krajach Europy Środkowej, obserwujemy bowiem trend odwrotny do tego jaki istnieje w gospodarkach opartych na wiedzy. Gdy oni nie realizują niemal żadnych istotnych projektów bez podmiotów trzecich, my realizacji we współpracy z podmiotami trzecimi mamy jeszcze mniej niż latach poprzednich – wyjaśniał specjalista.


Zdaniem ekspertów z Deloitte, charakterystyczny także dla polskich przedsiębiorców sposób zamykania się na współpracę i współdziałanie z podmiotami zewnętrznymi, nie wróży dobrze na przyszłość. – Te przedsiębiorstwa, które utrzymają taki sposób działania, niestety mają nikłe szanse na sukces – twierdzi Tomasz Gondek, Lider R&D Networks w ramach Innovation Consulting w Deloitte.

Na koniec warto też wspomnieć o jeszcze jednej właściwej Polsce tendencji, która nie najlepiej świadczy o zainteresowaniu rodzimych firm innowacyjnością. Gdy w Europie koszty na działalność B+R pochodzą w przeważającej mierze od samych przedsiębiorców, u nas głównym źródłem finansowania tychże prac jest skarb państwa (54,3 proc.). Oznacza to, że owszem, jak dostaniemy jakieś zewnętrzne fundusze, to możemy w B+R się zaangażować, ale jeśli nie, to nie widzimy w tym większego sensu.

Powody żółwiego tempa zmian
Dlaczego polskie firmy gremialnie nie rzucają się na unijne dotacje, nie inwestują w rozwój i nie przeznaczają swoich prywatnych funduszy na tworzenie innowacyjnych produktów oraz wdrażanie najnowszych technologii? Badanie Deloitte pokazuje, że aż 45 proc. rodzimych firm nie aplikuje o dofinansowanie.

Zdaniem Michała Turczyka przyczyn takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka.
Michał Turczyk

Po pierwsze, w Polsce panuje przekonanie, że łatwiej kupić coś gotowego z Zachodu, trochę to zmienić i wdrożyć, niż inwestować w coś od podstaw. Po drugie, uważa się, że jak standard się sprzedaje, to po co coś w nim zmieniać. Po trzecie, wiele firm nie chce ubiegać się o dotacje, bo nie rozumiejąc co właściwie kryje się, co podpada pod „B+R”, obawiają się inwestowania czasu i pracy w tworzenie projektu, który zostanie odrzucony. W końcu także twierdzą, że proces uzyskania i korzystania z dotacji jest zbyt sformalizowany i skomplikowany.

Prawda jest jednak także i taka, że część obaw polskich przedsiębiorców jest uzasadniona. W końcu gdy inne państwa Europy Środkowej dostają od państwa wsparcie nie tylko w formie dotacji, ale i ulg podatkowych na działalność badawczo-rozwojową, my jako jedyni nadal takiej ulgi nie mamy. Prawdą jest, że rodzime firmy mogą dostać ulgę na badania, ale tylko na zakup gotowych technologii, a nie wprowadzanie własnych.

– Dodatkowo ponad 42 proc. respondentów twierdzi, że nie ma pewności co do podejścia organów podatkowych do kosztów B+R, wobec czego uznaje korzystanie z ulg podatkowych za ryzykowne – wyjaśnia Turczyk. – Przedsiębiorcy zwracają uwagę nie na wykładnię stosowaną przez urzędy skarbowe, ale na brak jednolitych przepisów dotyczących działalności B+R w obszarze podatkowym, księgowym i grantowym – podkreśla.

Do innowacji trzeba dwojga. Albo trojga
Tegoroczne wyniki badania Deloitte dowodzą również ciągłego wzrostu znaczenia innych czynników zewnętrznych w zaangażowanie się firm w B+R. Na przykład przedsiębiorcy wskazują tu głównie na małą dostępność wykwalifikowanej i doświadczonej kadry badawczej, w końcu jak można przypuszczać, najlepsi naukowcy z Polski wyjeżdżają, a Ci, którzy zostają są zaangażowani we własne projekty lub pracują dla rynkowych gigantów, a zatem są niedostępni dla małych czy średnich przedsiębiorców.

Biorąc pod uwagę taki stan rzeczy, mniej dziwi fakt, że ponad dwie trzecie spośród polskich firm (68 proc.), które decydują się już na współpracę ze stronami trzecimi (w tym ośrodkami akademickimi i jednostkami badawczymi) przy realizacji projektów B+R, czyni to, ponieważ jest to niezbędne dla przeprowadzenia projektów badawczych, a nie dlatego, że chcą i widzą w tym sens.

Dla połowy firm takim powodem są wymagania systemu wsparcia, a dla 41 proc. chęć otrzymania wyższego dofinansowania. Wniosek? Firmy nie wierzą, że naukowcy mogą im pomóc się rozwijać, naukowcy nie czują potrzeby, by zabiegać o przedsiębiorców. Dlaczego? Być może właśnie dlatego, że obie strony mogą jeszcze liczyć na dofinansowanie ich projektów, jako samodzielne jednostki i nie chcą dzielić się ewentualnym sukcesem, jeśli uda im się za te pieniądze wypracować.

Jeśli można samemu zjeść całe ciastko, to po co się nim dzielić?

Ostatni istotny powód żółwiego tempa zmian Polski w zakresie innowacyjności zawiera się w tym, że polskie przedsiębiorstwa (aż 64 proc.) nie ma opracowanej żadnej strategii badawczo-rozwojowej. Jeśli zaś już w coś dana firma postanawia się zaangażować, robi to jak gdyby ad hoc, z marszu, bez przygotowania. Niestety, to wszystko świadczy o tym, że polskie przedsiębiorstwa nie dostrzegają jeszcze korzyści wynikających z badań, rozwoju i innowacji oraz budowania na tych filarach swojego dalszego rozwoju.

Perspektywa polskiej innowacyjności
Magdalena Burnat-Mikosz, partner zarządzająca zespołami Innovation Consulting i R&D and Government Incentives

Raport HSBC Global Connections wskazuje, że Polska ma potencjał do bycia motorem innowacji w Europie Środkowej. Aby to się stało, konieczne jest jednak wdrożenie aktywnej polityki wpierania działalności B+R np. uzupełnienie dostępnych dotacji wyczekiwaną ulgą podatkową na badania i rozwój. System ten z powodzeniem stosowany jest w wielu krajach Europy Środkowej, które mimo dostępu do funduszy strukturalnych wdrożyły rozwiązania pozwalające przedsiębiorcom na planowanie tejże działalności bez uzależniania jej od terminów konkursów i administracyjnych decyzji dotyczących przyznania dotacji.

W tym roku NCBR chcąc zachęcić naukowców i biznesmenów do współpracy, w regulaminach wielu swoich „konkursów” jako warunek ubiegania się o grant wpisał konieczność posiadania partnera biznesowego/naukowego.

Warto też zauważyć, że tegoroczne optymistyczne prognozy i deklaracje polskich przedsiębiorców odnośnie inwestycji w B+R w przyszłości, są podyktowane przede wszystkim uruchomieniem funduszy z Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Firmy deklarują wyższe nakłady na B+R głównie licząc na unijne dotacje, ale wszystko wskazuje na to, że bez nich poczucie sensowności inwestowania w nowoczesność nie motywowałaby rodzimych przedsiębiorców do zmian.

Jedna trzecia ankietowanych przedsiębiorców jest zdania, że obecnie dostępne zachęty dotyczące działalności B+R są niezadowalające, zaledwie 5 proc. firm jest z nich zadowolona, a zdecydowane zadowolenie deklaruje niespełna 2 proc. respondentów. Jednoznacznie potwierdza to negatywny wpływ braku ulgi podatkowej na działalność B+R prowadzoną w przedsiębiorstwach. Potwierdza to również negatywny trend uwidoczniony w raporcie - polskie i środkowoeuropejskie firmy uzależniają zakres działalności B+R oraz współpracę z podmiotami zewnętrznymi od dostępności zachęt, których brak negatywnie wpływa na skalę prac B+R.
Eksperci Deloitte

Biorąc pod uwagę rosnące znaczenie innowacji i ich wpływ na atrakcyjność firm i gospodarek, dostarczenie przedsiębiorstwom informacji o znaczeniu strategicznych rozwiązań w dziedzinie B+R oraz opracowanie odpowiedniego systemu prawno-gospodarczego na poziomie państwa, zachęcającego do nasilenia działań w tym obszarze, ma fundamentalne znaczenie.

Napisz do autorki: izabela.marczak@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0O nich będzie głośno. Stworzyli pierwszy inteligentny głośnik rozumiejący komendy po polsku
BIZNES 0 0Nigdzie nie uciekniesz przed wyższym ZUS. Po tym tekście zrezygnujesz z przenosin firmy do Czech
NAUKA 0 0Ludzie już planują przeprowadzkę na "Drugą Ziemię". Ekspert wyjaśnia, czy to możliwe
WYWIAD 0 0"Postarzałam się o 5 lat w ciągu roku". Polka skończyła Harvard, wróciła ze świetnym pomysłem na biznes
0 0Rozwiązanie problemu sortowania odpadów mieliśmy 20 lat temu. Teraz może pomóc miastom uniknąć kar
0 0W Polsce powstała "Szkoła Przyszłości". Można używać smartfonów na lekcjach i uprawiać ogródek
0 0Program "Milion Plus" dla szpitali to wyborczy bubel. Jest niczym plaster na krwawiącą tętnicę