Fiskus eksperymentalnie uprościł język pism wzywających podatników do zapłaty długów. W efekcie liczba wpłat…wzrosła.
Fiskus eksperymentalnie uprościł język pism wzywających podatników do zapłaty długów. W efekcie liczba wpłat…wzrosła. Fot. Paweł Piotrowski / Agencja Gazeta

Fiskus zgodnie z zaleceniami ekspertów Banku Światowego przeprowadził eksperyment, w ramach którego do części podatników zalegających ze spłatą należności wysłano pisma sformułowane prostym językiem, zamiast tradycyjnym prawno-formalnym. Efekty okazały się zaskakujące, gdyż dłużnicy w reakcji już na pierwsze wezwanie dokonywali wpłat – donosi „Rzeczpospolita”.

REKLAMA
Jak widać, od prawno-formalnego języka bardziej skuteczne okazało się odniesienie się do poczucia przyzwoitości i obywatelskiego obowiązku, które zawarto w pismach. Z kolei szereg paragrafów zastąpiła ogólna informacja o możliwości wszczęcia postępowania wobec podatnika uchylającego się od zapłaty.
W rezultacie należności uregulowało 1058 dłużników, najczęściej wciągu tygodnia od doręczenia pisma. Co ciekawe, tylko 708 osób, do których zostały wysłane listy sformułowane w tradycyjnym prawno-urzędniczym języku – zdecydowało się dokonać wpłat.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl

Źródło: RMF24.pl