
Niedawno informowaliśmy o tym, że miasto stołeczne Warszawa finansuje nowy akcelerator na warszawskiej scenie startupowej. To pierwszy przypadek, gdy miasto przeznacza na taki cel pieniądze. Problemem jest jednak wysokość budżetu - 100 tys. złotych.
– W miejskim konkursie na akcelerator dla startupów w ramach m.in. „Strategii rozwoju miasta stołecznego Warszawy do 2020 roku” oraz programu „Innowacyjna Warszawa 2020. Program wspierania przedsiębiorczości” startowało sześć fundacji. Każda z nich przedstawiała swoją wizję programu, który miałby pomóc okolicznym przedsiębiorcom. Zwycięzcą okazała się w końcu Fundacja Rozwoju Innowacji Med INN z programem WAW.ac. Nabór do programu ruszył, a pierwszy etap będzie miał miejsce już w pierwszej połowie sierpnia – pisaliśmy w artykule na temat akceleratora WAW.ac.
Dużo czy nie dużo? Warszawa na pierwszą edycję swojego własnego akceleratora przeznacza, uwaga, 100 tysięcy złotych. Tyle ma wystarczyć koordynatorom projektu na zatrudnienie mentorów, zaproszenie inwestorów, wynajęcie odpowiednich lokali i przygotowanie. Początkowe finansowanie działalności to jeden z największych problemów każdego startupu. Dlaczego więc i akcelerator nie miałby spotkać się z podobnymi problemami. „Chcesz pomagać startupom, myśl jak startup”, można by rzec.
Dla porównania, największy światowy startupowy akcelerator, YC Combinator, przeznacza niemal połowę wspomnianej kwoty na finansowanie każdego przyjętego do programu startupu. A do Y Combinator każdego roku dostaje się około setka młodych firm. Budżet Warszawy na rok 2015 to z kolei 14 miliardów i 867 milionów złotych. 100 tys. złotych to w zaokrągleniu 0.0007 proc. całego budżetu.
Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy w rozmowie z Web.gov.pl
By pokazać sytuację w jeszcze innym świetle, możemy porównać wydatki na cel z innymi wydatkami miasta na ten i przyszły rok.
Nie chcemy w ten sposób umniejszać zwycięskim projektom z budżetu partycypacyjnego. Biblioteki, boiska, odnawiane ulice, ścieżki rowerowe, parki i budki dla zwierząt to potrzebne miastu projekty i świetnie, że mieszkańcy sami mogą zdecydować na co przeznaczą przynajmniej część swoich pieniędzy. Dziwnie natomiast na tym tle wygląda konkurowanie z Berlinem czy Wiedniem w jakości ekosystemów startupowych. Dla przypomnienia: to Berlin, a nie Warszawa znajduje się na 9. miejscu w rankingu globalnych ekosystemów startupowych.



Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl
