Nieczynne urzędy i straty przedsiębiorców. To skutek religijnego święta w nadchodząca sobotę
Nieczynne urzędy i straty przedsiębiorców. To skutek religijnego święta w nadchodząca sobotę FOT GRZEGORZ SKOWRONEK / AGENCJA GAZETA

W piątek 14 sierpnia w urzędach wielu miast nic nie załatwimy. Powód? Urzędnicy odbierają dzień wolny za święto przypadające w niepracującą sobotę. Ten przepis to także zmora dla przedsiębiorców, którzy ponoszą z tego powodu gigantyczne koszty.

REKLAMA
Święto świętu nierówne
15 sierpnia mamy w Polsce dwa święta. Wojska Polskiego obchodzone na pamiątkę zwycięskiej bitwy warszawskiej w 1920, stoczonej w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Ustanowiono je po raz pierwszy w 1923 r. i potem przywrócono w 1992 r. Ale bynajmniej nie dlatego mamy obowiązkowe wolne. Na ten dzień przypada także katolickie święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i to ono jest wpisane do ustawy jako powód wolnego.
Zgodnie z przepisami, jeśli święto wypada w sobotę, czyli dzień wolny, to żeby pracownik nie był stratny, pracodawca ma obowiązek dać mu dzień wolny. Stąd jutro nie dostaniemy się do znacznej części, jeśli nie większości urzędów, a część firm i zakładów pracy będzie zamknięta.
Na przykład w Warszawie biura oraz delegatury urzędu m.st. Warszawy, a także dzielnicowe Wydziały Obsługi Mieszkańców, będą nieczynne. Zamknięte pozostaną również Urząd Pracy oraz Zarząd Terenów Publicznych. Z kolei w Urzędzie Stanu Cywilnego stolicy jedna osoba będzie miała dyżur, w czasie którego będzie można załatwić jedną sprawę - zgłosić zgon.
Przywilej dla katolików
– Uzasadnienie takiego przywileju pracowników jest proste. Chodzi o to, by pracownik mógł wziąć udział w święcie, a jednocześnie zachował prawo do wolnego po całym tygodniu pracy. Sensem tej regulacji jest ochrona osób pracujących także w weekendy. Korzysta na niej jednak większość osób pracujących od poniedziałku do piątku – tłumaczy prof. Arkadiusz Sobczyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego dla „Rzeczpospolitej”.
Inni eksperci wskazują, że przepis ten jest absurdalny, niezrozumiały i niepotrzebny. Jak podaje gazeta, takie rozwiązanie prawne oznaczają straty dla przedsiębiorców. Według ich wyliczeń, narzucony dzień wolny dla pracownika to średni koszt w wysokości 300 zł. Uwzględniając fakt, że na etatach pracuje w Polsce 12 mln osób, to otrzymamy kwotę, która przekracza 3 mld zł. W tym roku do takiej sytuacji dojdzie także w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia.