Alkohol w Polsce łatwiej kupić niż chleb. Mieszkańcy mają tego dość, a władze wielu miast chcą ograniczyć liczbę sklepów

Alkohol w Polsce łatwiej kupić niż chleb. Mieszkańcy mają tego dość, a władze wielu miast chcą ograniczyć liczbę sklepów.
Alkohol w Polsce łatwiej kupić niż chleb. Mieszkańcy mają tego dość, a władze wielu miast chcą ograniczyć liczbę sklepów. Fot. Quinn Dombrowski/http://tnij.org/6675icc/flickr.com CC-BY/http://tnij.org/i1hdu60
Nad Wisłą działa około 250 tys. sklepów, w których można kupić alkohol. Co więcej, wiele z nich jest czynnych 24 godziny na dobę. Oznacza to, że w Polsce łatwiej jest kupić napoje wysokoprocentowe niż np. chleb – donosi „Rzeczpospolita”. Jednak mieszkańcy wielu miast mają tego dość, gdyż obawiają się awantur i zaczepek ze strony osób będących pod wpływem wyskokowych trunków.


Dlatego coraz więcej samorządów dąży do ograniczenia liczby punktów oferujących sprzedaż alkoholu. Przykładowo w Warszawie radni wprowadzili ostatnio uchwałę, która zaostrzyła kryteria, jakie musi spełnić sklep chcący handlować napojami wyskokowymi. Oznacza to, że została zwiększona odległość z 50 do 100 metrów od tzw. obiektów chronionych , od której musi znajdować się tego typu lokal. Zaliczono do nich m.in. szkoły, kościoły czy żłobki.

Z kolei w Krakowie aktualnie funkcjonuje 2,5 tys. lokali mających w swoim asortymencie alkohol. Jednak w wyniku przegłosowanej przez radnych uchwały, do 2016 r. ta liczba ma zmniejszyć się o 122 tego typu punkty.

W efekcie sklepom lub lokalom gastronomicznym, którym wygasają koncesje nie zostaną one przedłużone. A punktom, w których zostaną stwierdzone nieprawidłowości w sprzedaży alkoholu, zostanie ona odebrana automatycznie.

Jak wskazuje „Rzeczpospolita”, Polska jest jednym z niewielu państw w Europie, gdzie wzrasta spożycie napojów wyskokowych. Przeciętnie w 2013 r. statystyczny Kowalski wypijał średnio 9,67 litra czystego alkoholu.

Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych alarmuje, że obecnie za przeciętną pensję Polak może kupić 2,5 razy więcej alkoholu niż dekadę temu. Co więcej, zaledwie 18 proc. ludności naszego kraju spożywa łącznie aż 70 proc. sprzedawanych wysokoprocentowych trunków.

Narastający problem ze spożyciem alkoholu w Polsce potwierdzają dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Według zaleceń tej organizacji jeden lokal handlujący napojami wyskokowymi powinien przypadać na około 1-1,5 tys. mieszkańców. Tymczasem w naszym kraju ten wskaźnik wynosi 265.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl


Źródło: "Rzeczpospolita"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0O nich będzie głośno. Stworzyli pierwszy inteligentny głośnik rozumiejący komendy po polsku
BIZNES 0 0Nigdzie nie uciekniesz przed wyższym ZUS. Po tym tekście zrezygnujesz z przenosin firmy do Czech
NAUKA 0 0Ludzie już planują przeprowadzkę na "Drugą Ziemię". Ekspert wyjaśnia, czy to możliwe
WYWIAD 0 0"Postarzałam się o 5 lat w ciągu roku". Polka skończyła Harvard, wróciła ze świetnym pomysłem na biznes
0 0Rozwiązanie problemu sortowania odpadów mieliśmy 20 lat temu. Teraz może pomóc miastom uniknąć kar
0 0W Polsce powstała "Szkoła Przyszłości". Można używać smartfonów na lekcjach i uprawiać ogródek
0 0Program "Milion Plus" dla szpitali to wyborczy bubel. Jest niczym plaster na krwawiącą tętnicę