
Na ścianę rzucany jest 100-calowy pulpit Windowsa. To widok, który może być dobrze znany każdemu, kto korzysta z projektorów oglądając filmy. Coś jednak jest nie tak. Do ściany podchodzi Marcin Kowcz, stuka w nią w miejscu, w którym widać ikonę map, a po chwili pojawia się przed nim mapa Zielonej Góry. Kilka ruchów rękami, podobnych do gestów wykonywanych na ekranie smartfona, a mapa oddala się i pokazuje już całą Europę. Kilka machnięć dalej Marcin zaczyna grać na ścianie we Fruit Ninja.
Najważniejszym i najbardziej „namacalnym” produktem działań firmy jest jednak ich ekran dotykowy, czyli Touch Anywhere. Wykorzystują do tego urządzenie Microsoft Kinect, rzutnik i zwykłego laptopa. – Można stworzyć ekran do 100 cali, do którego podchodzisz i traktujesz jak tablet na ścianie. Działa na każdej powierzchni i jest o wiele tańszy od tablic multimedialnych, które potrafią kosztować nawet 6-7 tysięcy złotych – mówi Kowcz.
Touch Anywhere może znaleźć zastosowanie od szkół, przez biznes, np. w salach konferencyjnych, czy w sprzedaży. Klienci indywidualni mogą wykorzystywać też nasze rozwiązanie np. w celach edukacyjnych. Interaktywność ułatwia przyswajanie wiedzy.
Podczas rozmów z funduszem inwestycyjnym SpeedUp Group dowiedzieliśmy się o ich współpracy z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu BRIdge Alfa. W programie bierze udział 10 funduszy inwestycyjnych z całego kraju, które wraz z NCBR-em tworzyły wehikuły inwestycyjne. Każdy z nich otrzymał od 5 do 20 milionów złotych. 80 proc. kwoty pochodzi z NCBR-u, 20 proc. z funduszu. Środki mają pomagać naukowcom w komercjalizacji ich projektów. W INNPoland pisaliśmy już na przykład o wirtualnej elektrowni, która pozwala firmom oszczędzać na energii.
Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl
