
Co trzeci mieszkaniec województwa mazowieckiego i łódzkiego obawia się utraty pracy. Jednak chociaż np. w powiecie szydłowieckim na Mazowszu bezrobocie potrafi wynosić nawet niemal 40 proc., to wielu Polaków bardzo niechętnie myśli o migracji zarobkowej wewnątrz kraju. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Work Service, aby rozważyć możliwość podjęcia zatrudnienia w innym województwie – bezrobotny oczekuje wynagrodzenia w minimalnej kwocie 2,4 tys. zł netto.
Jak wynika z najnowszego badania Barometr Rynku Pracy przeprowadzonego przez firmę Work Service, niemal 30 proc. mieszkańców województwa mazowieckiego i łódzkiego spodziewa się utraty zatrudnienia. Jednak jak wyjaśnia szef biura prasowego tego przedsiębiorstwa Andrzej Kubisiak, negatywne nastroje w znacznie mniejszym stopniu podzielają mieszkańcy największych miast w tych regionach – w Warszawie oraz Łodzi. Znacznie częściej obawy o zachowanie pracy dominują w mniejszych powiatach, takich jak szydłowiecki czy radomski.
To właśnie w regionach przypominających białe plamy, gdzie bezrobocie często przekracza 25 proc., jak ma to miejsce w niektórych powiatach na Mazowszu, w których panuje utrudniony dostęp do miejsc zatrudnienia z powodu małej ilości działających firm czy realizowanych inwestycji – obawy o utratę pracy są największe.
Jednak pomimo to Polacy niechętnie myślą o migracji zarobkowej wewnątrz naszego kraju. Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki społecznej wynika, że jedynie 2 675 osób w pierwszym półroczu 2015 r. skorzystało z bonów na zasiedlenie, w ramach rządowego programu aktywizacji bezrobotnych.
Według nich 3,1 mln pracujących Polaków regularnie dojeżdża do pracy, do innej gminy – wskazuje Andrzej Kubisiak. Ale najczęściej miejsce pracy znajduje się w obrębie tego samego województwa, co miejsce zamieszkania. Z kolei z badań przeprowadzonych przez Work Service na mieszkańcach Podkarpacia wynika, że aby byli gotowi rozważyć przeprowadzkę lub regularne dojeżdżanie do pracy zlokalizowanej w innym województwie – oczekiwaliby zarobków w minimalnej wysokości 2,4 tys. zł netto.
Na przykładzie województwa podkarpackiego zbadaliśmy skłonność Polaków do mobilności zawodowej. Z przeprowadzonych analiz wynika, żeby Polacy byli skłonni podjąć pracę, np. w innym województwie lub powiecie, musieliby otrzymać wynagrodzenie w kwocie co najmniej 2,4 tys. zł netto. Z kolei w przypadku otrzymania propozycji niższych zarobków, mieszkaniec naszego kraju najczęściej nawet jej nie rozważy. Niestety często pracodawcy nie są skłonni zapłacić takiej sumy. Trudno więc pracownikowi utrzymać się w nowym mieście, a nie zawsze ma możliwość dojazdów do nowego miejsca zatrudnienia. Dlatego m. in. często organizujemy dowóz pracowników dla firm korzystających z naszych usług.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
