
Większość prezesów wielkich firm może pochwalić się ogromnymi posiadłościami i kosztownymi limuzynami. Nie Tony Hsieh. Mimo majątku wycenianego na 840 milionów dolarów, ten CEO mieszka w… przyczepie kempingowej w centrum Las Vegas.
REKLAMA
Hsieh dorastał w Kalifornii. Był najstarszym z trzech synów państwa Hsieh. Rodzice chcieli by został lekarzem lub inżynierem. Od małego uczyli go również gry na instrumentach. Jednak już wtedy mały Tony robił rzeczy po swojemu, co oznacza m.in., że nie robił rzeczy, których nie chciał. Codziennie zamykał się w swoim pokoju i puszczał taśmę z nagraniem jak ćwiczy grę na pianinie.
Po skończeniu studiów z informatyki na Harvardzie, Hsieh dołączył do trwającego dotcomowego boomu. Założył jedną z pierwszych platform do zarządzania reklamami online, czyli LinkExchange, którą sprzedał Microsoftowi w 1998 roku. Mając 24 lata, Hsieh miał na swoim koncie 30 milionów dolarów.
Od inwestycji po stołek prezesa
Pieniądze zaczął inwestować w obiecujące firmy. Jedną z nich był Zappos, internetowy sklep z obuwiem. Hsiehowi brakowało jednak tworzenia czegoś własnymi siłami, dlatego zdecydował sie dołączyć do zespołu Zappos. Co ciekawe, sam mówi o sobie, że nigdy wcześniej nie był miłośnikiem butów. Chodził w jednej parze przez dwa lata, aż robiły się w niej dziury i zaczynała odklejać się podeszwa.
Pieniądze zaczął inwestować w obiecujące firmy. Jedną z nich był Zappos, internetowy sklep z obuwiem. Hsiehowi brakowało jednak tworzenia czegoś własnymi siłami, dlatego zdecydował sie dołączyć do zespołu Zappos. Co ciekawe, sam mówi o sobie, że nigdy wcześniej nie był miłośnikiem butów. Chodził w jednej parze przez dwa lata, aż robiły się w niej dziury i zaczynała odklejać się podeszwa.
Ludzie lubią przymierzać buty przed ich zakupem. Kupowanie ich w sieci zawsze wiąże się z pewnego rodzaju ryzykiem. Dlatego Zappos wprowadziło ich najważniejszy punkt regulaminu: darmowe dostawy i zwroty przez rok od zakupu. Podziałało. Wartość sprzedaży butów w 2008 roku przekroczyła miliard dolarów.
Zadowolenie to klucz do sukcesu
Hsieh chce, żeby każdy klient był zadowolony. Dlatego rozmowy telefoniczne nie mają żadnych ograniczeń. Każdy pracownik robić co w swojej mocy, by klient miło wspominał kontakt. Czasami wiąże się to z rozmowami trwającymi po pół godziny. Nawet, gdy nie kończą się zakupem chociażby pary butów.
Hsieh chce, żeby każdy klient był zadowolony. Dlatego rozmowy telefoniczne nie mają żadnych ograniczeń. Każdy pracownik robić co w swojej mocy, by klient miło wspominał kontakt. Czasami wiąże się to z rozmowami trwającymi po pół godziny. Nawet, gdy nie kończą się zakupem chociażby pary butów.
CEO Zappos równie mocno dba o samych pracowników. W USA wiąże się to np. z pełnym ubezpieczeniem zdrowotnym i wieloma innymi rodzajami bonusów. Darmowe posiłki, gry, karaoke. Szef wychodzi z założenia, że “każdy jest odrobinę dziwny”, a miejsce pracy składa się z indywidualności. Jeśli każdy będzie sobą, to będzie w pracy szczęśliwy. I przez dłuższy czas to działało. Zappos słynęło z lojalnych pracowników.
Na początku roku w Zappos zlikwidowano pozycje managerskie i nazwy posad. Odtąd każdy pracownik w zespole miał decydować o tym jak będzie pracował i czym będzie się zajmował. Ważne tylko, by był efektywny. Pracownicy dostali jednocześnie propozycję: każdy kto, nie zgodzi się na nowe warunki pracy może odejść z trzymiesięczną odprawą. Zaskakująco wiele osób przystało na tę propozycję. Z Zappos odeszło 210 pracowników, czyli 14 proc. z kadry liczącej około 1500 osób.
Wielka kasa i przyczepy kempingowe
W 2009 roku Zappos wykupił Amazon. Za 1,2 miliarda dolarów. Wszyscy pracownicy pozostali na swoich pozycjach, łącznie z Hsiehem, który do tej pory pełni funkcję prezesa. Majątek Hsieha wycenia się na 840 miliony dolarów. Jednak Hsieh w zeszłym roku postanowił przeprowadzić się z apartamentu na 23 piętrze do przyczepy kempingowej w centrum Las Vegas. W wywiadach mówi, że mieszkał w 10 różnych miejscach, ale nigdzie nie czuł się tak dobrze jak we wspomnianej przyczepie.
W 2009 roku Zappos wykupił Amazon. Za 1,2 miliarda dolarów. Wszyscy pracownicy pozostali na swoich pozycjach, łącznie z Hsiehem, który do tej pory pełni funkcję prezesa. Majątek Hsieha wycenia się na 840 miliony dolarów. Jednak Hsieh w zeszłym roku postanowił przeprowadzić się z apartamentu na 23 piętrze do przyczepy kempingowej w centrum Las Vegas. W wywiadach mówi, że mieszkał w 10 różnych miejscach, ale nigdzie nie czuł się tak dobrze jak we wspomnianej przyczepie.
Przyczepa stoi na terenie Airstream Village, gdzie znaleźć można 20 przyczep i 10 domów. Hsieh mówi, że idealnie pasuje mu tamtejszy klimat małej społeczności: codziennie palone są ogniska, muzycy przygrywają na leżakach. W parku spotkać móżna również udomowioną alpakę.
Airstream Village leży na terenie, który Hsieh wykupił wcześniej, by postawić tam Airstream Hotel. Zdecydował się jednak zostawić teren dla przyczep kempingowych.
Downtown Project
Od lat Hsieh próbuje zrewitalizować Las Vegas. Do tej pory w jego Downtown Project włożył 350 milionów dolarów. Początkowo chodziło o to, by zmienić centrum Las Vegas w miejsce, w którym chciałby żyć każdy pracownik Zappos. Projekt znacznie się powiększył.
Od lat Hsieh próbuje zrewitalizować Las Vegas. Do tej pory w jego Downtown Project włożył 350 milionów dolarów. Początkowo chodziło o to, by zmienić centrum Las Vegas w miejsce, w którym chciałby żyć każdy pracownik Zappos. Projekt znacznie się powiększył.
Hsieh zainwestował 200 milionów dolarów w same nieruchomości. Pozostałe 150 milionów przeznaczył na startupy technologiczne, edukację, sztukę i mały biznes. Powstały nowe sklepy i restauracje, nowe miejsca pracy i nowe mieszkania. Hsieh wykupił nawet festiwale.
Downtown Project to wielki eksperyment, na który mógł zdecydować się jedynie tak ekstrawagancki prezes jak Tony Hsieh.
Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl
