
Piątek rano wiele osób zaczyna od myśli "jeszcze tylko dzisiaj i weekend". W miarę upływu czasu odliczają potem kolejne godziny. Jak skrócić to czekanie?
REKLAMA
1. Posprzątaj
Zacznij od porządków w biurowej kuchni. Zmywanie kubków nie jest lubianym zajęciem, m.in. dlatego, że zajmuje dużo czasu. Czyli dokładnie to, o co nam chodzi. Dodatkowo zapunktujesz u swoich kolegów. Jeśli możesz, zaproponuj wspólną kawę lub herbatę. Powszechnie wiadomo, że rozmowę najłatwiej nawiązać na neutralnym gruncie. W biurze to właśnie kuchnia.
Pod koniec dnia posprzątaj swoje biurko. Tylko co piąty pracownik przeciera raz w miesiącu monitor, a 6 proc. z nas nie interesuje się własnym biurkiem. Według nich to szef powinien zadbać o porządek w biurze, wynajmując firmę sprzątającą. Takie myślenie jest błędne, bałagan świadczy bowiem o niezorganizowaniu. Czyste miejsce pracy to same plusy.W oczach szefa wyglądamy na ludzi zorganizowanych, dbających o swoje otoczenie zawodowe. My z kolei możemy urwać z dnia kilkadziesiąt cennych minut. Do tego po weekendzie przyjemniej wraca się do takiego miejsca.
2. Udawaj zapracowanego
Skupiona mina, obgryzanie paznokci i chaotyczne zachowanie to typowy opis osoby zestresowanej. Na pewno ma na głowie koniec projektu czy wiele nowych obowiązków. Weź z niej przykład. Siedź skupiony przy monitorze i analizuj wyniki swojej pracy. Nikt nie musi wiedzieć, że tabelki z danymi zrobiłeś w zeszłym tygodniu. Wtedy przynajmniej nikt nie będzie zawracał głowy, a tym bardziej dokładał pracy.
Czujesz przyspieszone tętno i pogłębiający się oddech? To nie efekt nerwów, ale nadchodzącego weekendu.
3. Problemy ze sprzętem
Może przypadkiem „popsujesz sprzęt”, na którym pracujesz? Opcji jest bardzo dużo. Fora internetowe są pełne pomysłów na uszkodzenie sprzętu lub systemu. Proponujemy zgubić ważny plik, włączyć niezbędne aktualizacje, które instalują się godzinę lub po prostu popsuć komputer. W każdym przypadku niezbędna będzie pomoc informatyka. Wcześniej zapisz niezbędne pliki na chmurze lub dysku zewnętrznym. Nie chcesz przecież usunąć „bardzo ważnego raportu”, tylko po prostu pójść do domu.