
Instytut Napędów i Maszyn Elektrycznych (INME) Komel w Katowicach prowadzi prace nad opracowaniem napędu elektrycznego górniczego przenośnika taśmowego, dzięki któremu kopalnie będą mogły wydajniej prowadzić wydobycie, a jednocześnie zmniejszy się emisja gazów szkodliwych dla środowiska.
REKLAMA
Częste awarie powodują straty kopalni
Tajemnica innowacyjności urządzenia tkwi w jego konstrukcji. Otóż w odróżnieniu od obecnie stosowanych w górnictwie maszyn, zostaną z niej wyeliminowane takie elementy mechaniczne, jak sprzęgła oraz przekładnie. Jak tłumaczą twórcy projektu, w efekcie ich obecności w układzie napędowym urządzenie zajmuje ogromną przestrzeń, a także mniej sprawnie pracuje. Ponadto szybko zużywają się części niezbędne do sprawnego funkcjonowania mechanizmu.
Tajemnica innowacyjności urządzenia tkwi w jego konstrukcji. Otóż w odróżnieniu od obecnie stosowanych w górnictwie maszyn, zostaną z niej wyeliminowane takie elementy mechaniczne, jak sprzęgła oraz przekładnie. Jak tłumaczą twórcy projektu, w efekcie ich obecności w układzie napędowym urządzenie zajmuje ogromną przestrzeń, a także mniej sprawnie pracuje. Ponadto szybko zużywają się części niezbędne do sprawnego funkcjonowania mechanizmu.
W rezultacie często dochodzi do awarii urządzenia, przez co nawet na kilkadziesiąt godzin trzeba przerwać prowadzenie wydobycia. Oznacza to duże straty finansowe dla kopalni. Teraz te wszystkie mankamenty mają zostać usunięte w projekcie nowego napędu górniczego przenośnika taśmowego, który powstanie w INME w Katowicach.
Efektywnie i ekologicznie
Konstruktorzy zamierzają znacznie ograniczyć powierzchnię nowego urządzenia. Będzie to możliwe dzięki temu, że wszystkie podzespoły układu napędowego (oprócz falownika) zostaną zamontowane wewnątrz bębna. Ponadto poprzez zastosowanie przemiennika częstotliwości odpowiedzialnego za sterowanie momentowe lub prędkościowe maszyny – możliwe będzie dostosowanie prędkości pracy napędu do aktualnych warunków wydobywczych. W rezultacie znacznie zostanie ograniczona awaryjność sprzętu, a także wzrośnie efektywność wydobycia.
Konstruktorzy zamierzają znacznie ograniczyć powierzchnię nowego urządzenia. Będzie to możliwe dzięki temu, że wszystkie podzespoły układu napędowego (oprócz falownika) zostaną zamontowane wewnątrz bębna. Ponadto poprzez zastosowanie przemiennika częstotliwości odpowiedzialnego za sterowanie momentowe lub prędkościowe maszyny – możliwe będzie dostosowanie prędkości pracy napędu do aktualnych warunków wydobywczych. W rezultacie znacznie zostanie ograniczona awaryjność sprzętu, a także wzrośnie efektywność wydobycia.
Ale możliwość efektywniejszego wydobycia węgla kamiennego to niejedyny atut projektowanego urządzenia. Dlatego, że poprzez zastosowanie w jego budowie układów napędowych z magnesami trwałymi zostanie ograniczona emisja gazów szkodliwych dla środowiska. Jak tłumaczą twórcy, w efekcie sprawniejszej pracy silnika maszyny, wydzielanie dwutlenku węgla ma zostać zmniejszone o minimum 3970 ton rocznie.
Instytut Napędów i Maszyn Elektrycznych (INME) Komel w Katowicach istnieje od 1948 r., a pod obecną nazwą funkcjonuje od 2013 r. Obecnie zajmuje się głównie projektowaniem, wytwarzaniem, badaniami oraz diagnostyką maszyn elektrycznych. W ostatnich latach szczególnie postawiono w ośrodku na prace związane z napędami i silnikami energooszczędnymi. W skład Instytutu wchodzi pion badawczo-rozwojowy, którego integralną częścią jest Laboratorium Maszyn Elektrycznych.
Realizacja projektu jest możliwa dzięki dofinansowaniu w kwocie ponad 1,3 mln zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG).
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
