
Urząd Skarbowy ukarał Spółdzielnię Gastronomiczną – bydgosko-toruńską sieć barów mlecznych – za używanie zakazanych przypraw przy gotowaniu żurku i pierogów. Wszystko z powodu absurdalnego rozporządzenia Ministerstwa Finansów, które zakazywało mieszania dotowanych i niedotowanych składników w serwowanych potrawach. Teraz fiskus musi jednak zwrócić barom 100 tysięcy złotych kary z powodu decyzji... Ministerstwa Finansów.
REKLAMA
Ministerstwo przychyliło się ostatecznie do argumentów kancelarii prawniczej "Domański Zakrzewski Palinka" reprezentującej interesy Spółdzielni Gastronomicznej i wycofało niezrozumiałe przepisy. Adwokaci wskazywali, że urząd skarbowy wcześniej nie kwestionował prawa barów do dotacji, a zmiana interpretacji miałaby negatywne konsekwencje dla sieci.
Argumenty użyte przez prawników mogą posłużyć również innym barom skonfliktowanym z fiskusem. – Zasadnicza argumentacja zawarta w decyzji ministra finansów może z powodzeniem znaleźć zastosowanie w innych postępowaniach, z którymi borykają się bary mleczne w całej Polsce. Większość tych spraw ma podobny scenariusz - najpierw organy skarbowe uznają stosowane rozliczenia za właściwe, a następnie, po kilku latach, znajdują nieprawidłowości i obarczają bary mleczne ciężarem zwrotu przyznanych dotacji – wyjaśniał w "Gazecie Wyborczej" Artur Nowak, pełnomocnik Społem z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
