
Stworzył jedną z najbardziej luksusowych marek na świecie, teraz – niemal 50 lat od jej założenia – odchodzi. Ralph Lauren postanowił ustąpić ze stanowiska prezesa swojej firmy, a zastąpi go Stefan Larsson, obecnie prezes innej marki odzieżowej – Old Navy.
REKLAMA
Takiej decyzji po Ralphie Laurenie raczej nikt się nie spodziewał. Projektant jest bowiem w dobrej formie zdrowotnej, a jego marka to wciąż obiekt pożądania dla aspirującej klasy średniej. Jak jednak stwierdził, Stefan Larsson ma wizję i marzenia, które potrafią napędzać rozwój firmy – i to jest jej w tej chwili potrzebne.
Lauren nie schodzi jednak kompletnie ze sceny – pozostanie głównym projektantem marki. Zaznaczył przy tym, że z designu zrezygnuje dopiero wtedy, gdy trzeba będzie tworzyć produkty, których on nie rozumie.
Stefan Larsson, który ma zastąpić Ralpha Laurena, przez 14 lat pracował dla H&M, gdzie zajmował bardzo różne stanowiska – między innymi wprowadzał markę na zachodnim wybrzeżu USA, był też szefem sprzedaży na cały świat. Ze szwedzkiej firmy przeszedł od razu na stanowisko CEO Old Navy. To marka należąca do GAP-a, dla osób o mniej zasobnych portfelach, ale chcących ubierać się elegancko. Za jego kadencji Old Navy zwiększyło sprzedaż o ponad miliard dolarów.
Na informacje o zmianie pozytywnie zareagowali inwestorzy - kurs Ralpha Laurena urósł o niemal 4 proc., GAP-a z kolei spadał. Wygląda więc na to, że według ekspertów Stefan Larsson faktycznie ma szansę jeszcze rozwinąć firmę, która w 2014 roku i tak zarobiła ponad 7 miliardów dolarów.
Larsson już pochwalił się transferem na swoim profilu na LinkedIn - i co zabawne, jego obecnym stanowiskiem jest... "Incoming CEO of Ralph Lauren".
Źródło: Business Insider
