Najgorsze wymówki pracowników. Zobacz w jaki sposób próbuje się argumentować prośby o wolne

Pracownicy, którzy chcą wziąć dzień wolny od pracy, mają głowę pełną pomysłów w kontaktachz szefem.
Pracownicy, którzy chcą wziąć dzień wolny od pracy, mają głowę pełną pomysłów w kontaktachz szefem. Fot: Thomas Heylen / http://bit.ly/1hMZAcS
Każdemu pracownikowi przyszło na myśl wziąć wolne w pracy z tego czy innego powodu. Dla niejednego z nich o wiele większym problemem od samej przyczyny absencji był obowiązek poinformowania pracodawcy o swojej nieobecności. Okazuje się, że niektórzy zamiast powiedzieć szefowi prawdę wolą skłamać, uciekając się przy tym do najdziwniejszych wymówek.

Serwis Career Builder przepytał ponad 5000 brytyjskich pracowników o ich zachowanie w sytuacji, gdy muszą zgłosić swojemu przełożonemu absencję w pracy. Wśród wielu odpowiedzi, w których podano bardzo prozaiczne powody (choroba dziecka, kłopoty zdrowotne w rodzaju zatrucia pokarmowego) znalazły się też nad wyraz „kreatywne” wymówki ocierające się wręcz o śmieszność i absurd. Oto lista 10 dziesięciu najgorszych, jakie wytypowali autorzy badania:

1. Pracownik wyznał, że zatruł się szynką podaną przez babcię.
2. Pracownik utknął pod łóżkiem.
3. Pracownik złamał rękę, gdy usiłował złapać spadającą kanapkę.
4. Pracownik powiedział, że to wszechświat nakazał mu wziąć dzień wolny.
5. Pracownik musiał poświęcić czas na wydobycie swoich rzeczy z kontenera na śmieci, ponieważ jego żona, po tym jak dowiedziała się, że ją zdradza, postanowiła go „wyeksmitować” z mieszkania.
6. Pracownik wsadził sobie palec w oko, czesząc włosy grzebieniem.
7. Pracownik nie przyszedł do pracy, ponieważ żona włożyła jego całą bieliznę do pralki.
8. Pracownik nie stawił się w biurze, gdyż posiłek, jaki przygotował na firmowe przyjęcie, okazał się niewypałem.
9. Pracownik musiał pójść na plażę, bo lekarz stwierdził, że potrzeba mu więcej witaminy D.
10. Pracownik nie dotarł do pracy, ponieważ kot ugrzązł w desce rozdzielczej samochodu.

Dlaczego ludzie tak fantazjują, gdy muszą zakomunikować, że nie stawią się w pracy? Z badań sondażowych brytyjskiego serwisu wynika, że pracownicy wolą wymyślić nawet najgłupszy pretekst niż skorzystać z przysługującego im dnia wolnego. W ich odczuciu pracodawca może uznać, że nie zależy im na pracy, skoro nad obowiązki w firmie przedkładają beztroski wypoczynek. Z kolei w przypadku młodszych stażem pracowników podawanie nieprawdy wynika z faktu, że wielu z nich nie może skorzystać z prawa do urlopu, a zależy im na dniu wolnym od pracy, tak jak starszym kolegom.

Strach przed narażeniem się na niezadowolenie szefa skutkuje również tym, że połowa pracowników, gdy dopadnie ich prawdziwa choroba, i tak idzie do pracy, przekonana, że nikt nie wykona za nich ich obowiązków, a oni będą musieli potem świecić oczami przed przełożonym z niewywiązania się w terminie ze swych zadań.

Pocieszeniem dla szukających usprawiedliwienia pracowników jest jednak bierność ich przełożonych w weryfikowaniu przyczyn absencji. Tylko 1/3 pracodawców oświadczyła, że sprawdza, czy podległa im osoba rzeczywiście zachorowała. Najczęstsze sposoby weryfikacji to prośba o dostarczenie zwolnienia lekarskiego i regularny kontakt telefoniczny z chorym pracownikiem celem zapytania o jego stan zdrowia. Pracodawcy ze smykałką do detektywistycznej roboty przeglądają zaś treść wiadomości zamieszczonych przez nieobecnego pracownika w serwisach społecznościowych.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.