Pracownicy przez anonimową aplikację żalą się na swoich szefów w sieci. Historie z życia wzięte

Szef, który jest tyranem, potrafi urządzić swoim podwładnym prawdziwe piekło na ziemi.
Szef, który jest tyranem, potrafi urządzić swoim podwładnym prawdziwe piekło na ziemi. Fot. Jonny Hunter / http://bit.ly/1RALEzd
Mało kto odważy się powiedzieć swojemu szefowi, co o nim myśli. Skrytykowanie jego zachowania, nawet gdy mamy do tego solidne podstawy, też nie przechodzi z łatwością przez gardło – boimy się po prostu zemsty przełożonego, który zacznie traktować nas jak wroga, gdy ośmielimy się zwrócić mu uwagę. Obawiamy się również odmówić wykonania polecenia, bez względu na to, jak niemoralne by one nie było.


Niezadowoleni pracownicy znaleźli jednak sposób, by wyrzucić z siebie niezadowolenie. Z pomocą przyszła im niezastąpiona technologia – aplikacja Whisper, dzięki której anonimowo dzielą się ze światem najbardziej haniebnymi czynami, jakie w miejscu pracy dopuścił się ich szef. Oto przykłady szokujących wpisów wrzuconych przez rozżalonych pracowników do sieci:

• ”Kazał mi wyjąć jedzenia z kosza na śmieci, położyć je na talerzu i podać jednemu z klientów”

• "Zdegradował mojego kolegę za pracy za to, że umawiał się z dziewczyną, za którą nie przepada"

• "Polecił mi włamać się na konto współpracownika, by sprawdzić, czy ten nie ma zamiaru odejść z pracy"

• "Bez spojrzenia na projekt, którym się zajmowałem, zdecydował, że wyrzuci go do kosza"

• "Zabrał mnie do łazienki i złożył niemoralną propozycję. Gdy odmówiłam, pocałował mnie bez mojej zgody"

• "Byłemu pracownikowi powiedział wprost, że nadawałby się na gwiazdę filmów dla dorosłych"

• "Zmieszał popiół z papierosa z zupą podaną klientowi"

• "Zrugał ciężarną kobietę, która poskarżyła się na zbyt słone jedzenie, jakie jej zaserwowano"

• "Zaliczył studentowi oblany egzamin po to, aby pochwalić się, że w czasie pełnienia swojej funkcji wszyscy zaliczyli semestr"

W Polsce karygodne zachowania przełożonych niestety też nie należą do rzadkości. Tak o swoim szefie w rozmowie z Onetem opowiadała Marlena z firmy importującej sprzęt AGD
Marlena
Pracownica firmy importującej sprzęt AGD

Kiedy szef wkracza do biura, wszyscy znajdujący się w środku zamierają. Bo on nie otwiera drzwi, tylko wysadza je kopniakiem. To jest chyba taka manifestacja: patrzcie, wasz władca właśnie przekroczył progi tego przybytku. A wy, drobny plebs, macie kłaniać się mu w nogi. (…) Następnym „krokiem” szefa jest krzyk z gabinetu: "Przyniesiecie mi, ku..., kawę, czy nie?

Pozostaje się tylko cieszyć z możliwości, jakie oferuje internet. Bez tego narzędzia komunikacji pracownicy nie mogliby wyrzucić z siebie bólu, jaki na co dzień przysparza im ich przełożony.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili