
Oczywiście należy mieć ambicje, ale trzeba także pamiętać, skąd startowaliśmy – mówi o oczekiwaniach Polaków Henryka Bochniarz, szefowa Konfederacji Lewiatan. W rozmowie z INNPoland opowiada także o wyzwaniach stojących przed naszą gospodarką oraz tłumaczy, jak państwo powinno pomagać w rozwoju innowacyjności.
Ale odpowiedzialna polityka nie polega na spełnianiu zachcianek publiczności. Obietnice wyborcze działają na krótką metę. Każdy dojrzały polityk powinien stanąć na mównicy sejmowej i powiedzieć, na co nas stać, a na co nie. Postępując inaczej zachowuje się nieracjonalnie i wzmacnia w społeczeństwie poczucie fałszywej krzywdy. Straszliwie mnie to denerwuje.


Często słyszę od kolegów, którzy pracują w sektorze finansowym, szczególnie w funduszach inwestycyjnych, że przychodzą do nich młodzi, zdolni ludzie z fantastycznym pomysłem, na którym można zarobić gigantyczne pieniądze. Tyle, że najczęściej jest to zamachiwanie się na księżyc. I dlatego nie inwestorzy, a innowatorzy powinni szukać mniej ambitnych rozwiązań. Bo zarobić można i na wielkim portalu społecznościowym, i na uszczelce do czołgu
Cały proces przechodzenia od pomysłu do przemysłu. To efekt kilku zaniechań z przeszłości. Po pierwsze przez wiele lat uczelnie wyższe zupełnie nie współpracowały z sektorem prywatnym. Wszyscy mieli własne ośrodki badawcze, i zamiast sobie pomagać, to wzajemnie konkurowali. Po drugie bardzo długo byliśmy odcięci od światowego dyskursu naukowego, a ten dystans trudno jest nadrobić z dnia na dzień.
Napisz do autora: michal.budzynski@innpoland.pl
