Stresujesz się w pracy? Tymi rzeczami nie powinieneś sobie w ogóle zawracać głowy

Pierwsze dni w nowej pracy są zawsze stresujące. Nie wszystkim jednak powinniśmy się przejmować
Pierwsze dni w nowej pracy są zawsze stresujące. Nie wszystkim jednak powinniśmy się przejmować Fot. opacity / http://bit.ly/1HclQJG
W pierwszych tygodniach pracy stres jest naturalnym stanem, który towarzyszy nam nieustannie. Ponieważ usilnie staramy się przekonać szefa i swoich współpracowników, że decyzja o naszym zatrudnieniu nie była błędem, zwracamy uwagę nawet na najdrobniejsze szczegóły z obawy, abyśmy nie popełnili błędu i skompromitowali się w nowym miejscu pracy. Faktycznie, nowy pracownik powinien być czujny i mieć się na baczności, ale nie na każdą sytuację musi reagować stresem.


Jak wyjaśnia Liz Funk, ekspertka udzielająca porad na stronie Levo League, firmy świadczącej usługi doradcze młodym pracownikom, w pracy zetkniemy się z sytuacjami, którymi nie powinniśmy się w ogóle przejmować. Oto lista kilku z nich, które niepotrzebnie budzą naszą obawę i marnują naszą energię:

Brak pochwał

Nie otrzymujesz e-maili z wiadomością, że wykonałeś dobrą pracę? Nie jest to powód do niepokoju. Po pierwsze, należy przyjąć, że szef jest zajętą osobą i nie ma czasu każdemu pracownikowi odpisywać, że wykonał świetną robotę. Po drugie, brak odzewu nie świadczy o tym, że przesłany projekt jest nieudany. Trzeba pomyśleć inaczej – wszystko z nim w porządku. Gdyby tak nie było, dowiedziałbyś się o tym pierwszy od swojego szefa.

Lunch

Jeśli w zawartej z pracodawcą umowie jest zapis, że masz prawo do godzinnego lunchu, skorzystaj z tego przywileju. Mimo że zależy ci na udowodnieniu wszystkim, jak zmotywowaną i pracowitą jesteś osobą, powstrzymaj się przed jedzeniem przy biurku, przykładowo w trakcie pracy przy komputerze. Wykorzystaj przysługujący ci czas na przerwę na spokojny posiłek albo relaksujący spacer, który pozwoli twojemu mózgowi „ochłonąć”. Wbrew pozorom, jedzenie lunchu przy biurku może zostać odebrane jako dowód na to, że jesteś zabiegany i nie potrafisz zorganizować sobie czasu.

Komuś źle z oczu patrzy

Jeśli ktoś obrzucił cię zimnym wzrokiem w pracy, musisz uświadomić sobie, że to zachowanie wcale nie musi mieć z tobą cokolwiek wspólnego. Szef czy współpracownicy mogą mieć własne problemy, chociażby dotyczące ich życia prywatnego, które mają wpływ na ich nastrój w firmie. Ich wyraz twarzy nie zawsze musi mieć związek z oceną twojej pracy.

Gniew szefa

Podobnie jak nieprzychylny wzrok, tak słowa wypowiadane przez przełożonego, zwłaszcza wyrażające złość, należy traktować ze zdroworozsądkowym dystansem. To, co usłyszysz, nie za każdym razem odnosi się do jakości wykonywanej przez ciebie pracy. Czasem po prostu masz pecha znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie, i najzwyczajniej w świecie stać się przypadkową osobą, na której przełożony wyładował swój gniew.

Muzyka

Niektóre osoby wykonują lepiej swoją pracę, słuchając muzyki. Jeśli jesteś jedną z nich, nie miej obaw przed założeniem słuchawek na uszy. Pytanie o pozwolenie w tak banalnej sprawie może wywołać wrażenie, że jesteś bardzo niepewny siebie i gotowy „przepraszać za to, że żyjesz”. Wystarczy, że zadbasz o to, by muzyka, jakiej słuchasz, nie była słyszalna przez innych i nikomu nie przeszkadzała w pracy.

Niemiły kolega

Pracownik, który siedzi tuż obok ciebie, jest niepokojąco małomówny, a kiedy się odzywa bije od niego chłód. Wcale nie oznacza to, że nie lubi cię, albo co gorsza żywi do ciebie wrogi stosunek. Powodów jego oziębłości może być mnóstwo, z czasem może dowiesz się, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej. Nie próbuj więc na siłę zaprzyjaźnić się z nim. Staraj się po prostu być miłym dla wszystkich i rób swoje.

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0O nich będzie głośno. Stworzyli pierwszy inteligentny głośnik rozumiejący komendy po polsku
BIZNES 0 0Nigdzie nie uciekniesz przed wyższym ZUS. Po tym tekście zrezygnujesz z przenosin firmy do Czech
NAUKA 0 0Ludzie już planują przeprowadzkę na "Drugą Ziemię". Ekspert wyjaśnia, czy to możliwe
WYWIAD 0 0"Postarzałam się o 5 lat w ciągu roku". Polka skończyła Harvard, wróciła ze świetnym pomysłem na biznes
0 0Rozwiązanie problemu sortowania odpadów mieliśmy 20 lat temu. Teraz może pomóc miastom uniknąć kar
0 0W Polsce powstała "Szkoła Przyszłości". Można używać smartfonów na lekcjach i uprawiać ogródek
0 0Program "Milion Plus" dla szpitali to wyborczy bubel. Jest niczym plaster na krwawiącą tętnicę