Tom Stephens, 23-latek z Wielkiej Brytanii, szukał pracy przez 5 lat. Po 950 nieudanych próbach jej znalezienia wreszcie otrzymał upragnioną posadę w jednej z sieci supermarketów
Tom Stephens, 23-latek z Wielkiej Brytanii, szukał pracy przez 5 lat. Po 950 nieudanych próbach jej znalezienia wreszcie otrzymał upragnioną posadę w jednej z sieci supermarketów Asda

Znalezienie pracy stanowi niekiedy nie lada wyzwanie. Pewnie większość z nas w okresie szukania zatrudnienia musiała uzbroić się w cierpliwość, gdy mimo wysłania wielu aplikacji telefon przez dłuższy czas pozostawał głuchy. Jednak mało kto musiał wykazać się taką wytrzymałością psychiczną jak pewien mieszkaniec Wielkie Brytanii, który choć bardzo intensywnie poszukiwał pracy musiał przełknąć gorycz 950 porażek i czekać aż 5 lat na sukces.

REKLAMA
Osobą, dla której brytyjski rynek pracy nie był wyrozumiały, jest 23-letni Tom Stephens. W rozmowie z portalem "Mirror" mężczyzna, które może pochwalić się pięcioma zdanymi egzaminami GCSE i certyfikatem BTEC z informatyki, przyznał, że przed rozpoczęciem pierwszej pracy wysłał 950 aplikacji. Jakiejkolwiek odpowiedzi udzieliło mu wyłącznie 50 firm. W swoim życiu odbył 12 rozmów kwalifikacyjnych, z których na ogół dowiadywał się, że nie zostanie przyjęty, bo nie ma doświadczenia.
Zignorowany wielokrotnie Anglik jest przekonany, że prawdziwym powodem jego odtrącenia przez pracodawców nie był brak doświadczenia, lecz choroba, na jaką cierpi – mózgowe porażenie dziecięce, schorzenie objawiające się zaburzeniem ruchu i postawy, które jednak nie dyskwalifikuje niepełnosprawnej osoby w całości jako pracownika.
Tom nie ukrywa, że tak wieloletni brak aktywności zawodowej wpływał negatywnie na jego poczucie wartości, lecz nie złamał w nim ducha walki:
Tom Stephens
Kasjer w sklepie Asda

Wiem, że większość ludzi poddałaby się po wysłaniu tylu podań o pracę, ale ja nie zamierzałem dać za wygraną. To prawda, że te nieudane próby zmniejszyły moją pewność siebie, jednak nie zniechęciły mnie całkowicie. Wręcz przeciwnie, im częściej otrzymywałem negatywną odpowiedź, tym bardziej się starałem. (…) Nigdy nie chciałem żyć z zasiłków i siedzieć bezczynnie. Pragnąłem być produktywnym członkiem społeczeństwa. (…) Zależało mi, by firmy zobaczyły, że ktoś taki jak ja jest w stanie wykonać fantastyczną robotę.

Podczas mozolnych wysiłków poszukiwania uczciwego zatrudnienia Tom aplikował na stanowiska związane z pracą w biurze, obsługą klienta i sprzedażą w sklepie. Wysyłał setki listów i e-maili, bezpośrednio zaglądał do firm i odwiedzał urzędy pośrednictwa pracy. Po 60 miesiącach – 5 latach bezowocnych starań ostatecznie znalazł pracę jako kasjer w sieci supermarketów Asda w miejscowości Altrincham w hrabstwie Greater Manchester. W urzeczywistnieniu jego marzenia pomógł mu program aktywizacji zawodowej - Movement to Work, którego jednym z uczestników była Asda.
logo
Wytrwały poszukiwacz zatrudnienia pracuje obecnie na stanowisku kasjera w jednym ze sklepów Asda. Czerpie satysfakcję ze swojej pracy m.in. dzięki rozmowom z klientami supermarketu Asda
Jak wyjawia świeżo upieczony kasjer, w nowej pracy radzi sobie znakomicie. Najbardziej lubi w niej możliwość kontaktu z wieloma ludźmi. Dodaje, że wyjście z bezrobocia pozwoliło mu ponownie uwierzyć w siebie i nawiązać nowe znajomości.
Obecnie Tom Stephens pracuje na niepełnym etacie przez dwa dni w tygodniu w jednym ze sklepów Asda.
źrodło: Asda

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl