Grażyna Piotrowska - Oliwa, pierwszy gość cyklu INN: Śniadanie
Grażyna Piotrowska - Oliwa, pierwszy gość cyklu INN: Śniadanie fot. Mateusz Trusewicz/INNPoland

Czy w zarządzaniu firmami jest miejsce na kreatywność? Jak połączyć ją z goniącymi deadline’ami i dlaczego warto stawiać na kreatywnych?

REKLAMA
W naszym nowym cyklu INN:Śniadanie, tworzonym przy współpracy z naszą lokalną żoliborską kawiarnią Milion Bułek rozmawiamy z Grażyną Piotrowską-Oliwą, prezes polskiego oddziału Virgin Mobile, operatora telefonii komórkowej obecnego w Polsce od 2012 roku:
Temat kreatywności w biznesie to nie przypadek. Virgin Mobile zostało założone przez Richarda Bransona, brytyjskiego miliardera słynącego z ekscentrycznego stylu bycia oraz prowadzenia biznesu.
Ekscentryczne pomysły inspirują, ale czy jest dla nich miejsce podczas codziennego zarządzania firmą? Zdaniem Piotrowskiej-Oliwy jak najbardziej. – Bez kreatywności, bez luzu intelektualnego nie ma dobrych pomysłów. Procesy i metody zarządzania to sprawa wtórna.
A co z prozą życia firmowego czyli deadline’ami, celami miesięcznymi czy tygodniowymi, które wymagają podążania za procesem i przestrzegania ram wyznaczonych w strategii? – Pomysły, nawet te najbardziej “od czapy”, mogą okazać się najlepszymi ze wszystkich możliwych. Potem jest kwestia wdrożenia, ale tu też trzeba być kreatywnym. Można pójść sprawdzoną metodą, a gdy napotka się przeszkody, pokonać je na zasadzie inżynieryjnej: skoro jest dziura, robimy projekt, budujemy most, robimy zamówienie pod kładkę albo szukamy tyczki i przeskoczymy na drugą stronę, co będzie takim kreatywnym podejściem – twierdzi Piotrowska – Oliwa.
A jak takie szukanie tyczki wygląda w przypadku Virgin Mobile? – Podam przykład z ostatnich miesięcy. Po raz pierwszy dajemy klientom coś za darmo – ofertę freemium. To coś, na co nie wpadł nikt nigdy wcześniej – mówi Piotrowska-Oliwa odnosząc się do wprowadzonej w październiku usługi, która pozwala łączyć darmowe pakiety telefoniczne zawierające określoną ilość czasu na rozmowy, SMSów i transferu danych z możliwością dokupowania usług.
Drugim przykładem wskazanym przez Piotrowską-Oliwę jest Virgin Mobile Academy, uruchomiony w listopadzie program mający na celu rozwój projektów powstających na styku kultury i biznesu. – Jeśli popatrzeć na to co dzieje się w takich miastach jak Londyn czy Nowy Jork, jak bogata jest tam oferta związana z kulturą i sztuką w różnych zakresach, widać że mamy jeszcze wiele do nadrobienia. Dlatego postanowiliśmy poszukać startupów, które pokażą, że na sztuce też da się zarobić – mówi Piotrowska-Oliwa. – Zawsze można być Van Goghiem i być sławnym dopiero po śmierci, ale w dzisiejszych czasach jednak lepiej być Rafałem Olbińskim, który już za życia może cieszyć się z owoców swojej pracy i być cenionym również w wymiarze finansowym – dodała.

napisz do autora: michal.kaczmarski@innpoland.pl