Rzucili nudną pracę i ruszyli w podróż życia. Teraz doradzają innym, jak spełnić to piękne marzenie

Curtiis i Kelly mieli dość nudnej i czasochłonnej pracy, jak również płacenia wysokiego czynszu. Porzucili dawne życie i rozpoczęli wspólną podróż. Kluczem do szczęścia i wolności okazała się... zwykła przyczepa.
Curtiis i Kelly mieli dość nudnej i czasochłonnej pracy, jak również płacenia wysokiego czynszu. Porzucili dawne życie i rozpoczęli wspólną podróż. Kluczem do szczęścia i wolności okazała się... zwykła przyczepa. http://paygasnotrent.com/
W wielu krajach emerytura przypada na wiek, w którym człowiek nie ma już tyle wigoru i zdrowia co wcześniej. A gdyby tak odejść od zawodowego kieratu, gdy jest się pięknym i młodym? Zrezygnować z pracy i cieszyć się spokojnym życiem w szczęściu i miłości? To marzenie stało się udziałem pewnej amerykańskiej pary, która wpadła na świetny pomysł, jak pogodzić wydatki na podróże przy jednoczesnym braku dochodów ze stałego zatrudnienia.


Ludźmi, którzy przestali pracować na etacie, a i tak radzą sobie, jeśli chodzi o finanse, są Kelly Tousley i Curtiss O'Roke Stedman. Ta pierwsza pracowała jako nauczyciel angielskiego w szkole średniej, a ten drugi był pracownikiem opieki społecznej. Oboje zrezygnowali ze swoich urzędniczych posad i wyprowadzili się z domu znajdującego się w Juneau na Alasce, po czym wyruszyli w podróż po całych Stanach Zjednoczonych.


Jak już płacić, to nie za czynsz:
Jak udaje im się wieść życie bez stałych dochodów? Para wyznaje zasadę: Płać za gaz, a nie czynsz”. Dlatego zakupili za 4700 dolarów przyczepę, którą następnie w przeciągu 9 miesięcy przerobili na ruchomy domek. Mają w nim wszystko, czego potrzebują. Jest sofa pełniąca funkcję łóżka, kabina prysznicowa, szafa, zlewozmywak, a nawet toaleta. Elektryczność zapewnia im z kolei generator słoneczny Goal Zero Yeti 1250.


Dzięki mobilnej kwaterze nie muszą co miesiąc płacić tyle, ile wynosił ich czynsz (1550 dolarów). Jak relacjonują w rozmowie z amerykańskimi mediami, są to ogromne oszczędności, które zauważa się dopiero, gdy człowiek nie jest już zmuszony ponosić kosztów związanych z czynszem.
Skąd w takim razie mają pieniądze?
Pojawia się pytanie, w jaki sposób młodzi podróżnicy finansują inne swoje potrzeby, chociażby jedzenie, i skąd mają środki na paliwo do zmotoryzowanego domku? Po pierwsze, zgromadzili odpowiednie fundusze, sprzedając wiele rzeczy ze swego dawnego miejsca zamieszkania. Po drugie, choć nie mają stałej pracy, to jednak nadal zarabiają na swoje utrzymanie. Z tą różnicą, że poświęcają na to znacznie mniej czasu, a przy okazji realizują swoją pasję.


O'Roke Stedman jest muzykiem, który pod pseudonimem „Cousin Curtiss” daje występy w różnych miastach Stanów Zjednoczonych, grając na gitarze. W ciągu miesiąca mężczyzna organizuje od 8 do 15 takich koncertów. Występy artystyczne Stedmana to główne źródło dochodów pary.
Tousley, wykorzystując swój talent w wielu dziedzinach, zasila budżet zarobkami z dorywczych zleceń dotyczących projektowania oraz wprowadzania danych. Udziela też korepetycji dzieciom ze szkół w miejscach, gdzie zatrzymują się na dłuższy postój.

Życie, w którym niczego nie brakuje:
Zakochani przyznają, że żyją skromniej, ale nie mają żadnych problemów z zaspokojeniem wszystkich swoich potrzeb. Najważniejsza dla nich jest wolność od monotonnej pracy, brak zmartwień dotyczących opłat za mieszkanie, możliwość ciągłego zwiedzania nowych miejsc, a przede wszystkim własne towarzystwo. Samotna podróż nie byłaby wspaniałym przeżyciem bez obecności ukochanej osoby.

Odkąd para wyruszyła w trasę po USA, minęło już 7 miesięcy. Swoimi doświadczeniami i dobrymi radami na oszczędzanie dzielą się na swoim blogu przewrotnie nazwanym „Pay Gas, Not Rent”.
Młodzi ludzie, którzy dobrowolnie odeszli z pracy, by cieszyć się urokami życia, są fascynującym tematem dla mediów. W ubiegłym roku opisaliśmy historię Amandy i Travisa, którzy m.in. dzięki racjonalnemu oszczędzaniu w wieku 30-lat porzucili karierę, by móc podróżować dookoła świata.

Na "młodą" emeryturę udało się też małżeństwo Adeney'ów, którzy w przeciwieństwie do pary z Atlanty nie porzucili swojego domu, za to zacisnęli pasa na tyle, by uzbierać oszczędności pozwalające na godne życie po przepracowaniu wyłącznie 10 lat - o ich sposobie również pisaliśmy w INNPoland.

źródło: "Business Insider"

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili