Jakich innowacji potrzebuje polska medycyna?

Pytanie do Marka Kowalczyka, partnera zarządzającego w MANDARINE Project Partners


Kiedy mówimy o innowacjach, zwykle mamy na myśli innowacje technologiczne: nowe leki, doskonalsze aparaty diagnostyczne czy też zastosowanie sztucznej inteligencji. Choćby dziś rano zadziwiły mnie niesamowite zastosowania w diagnostyce onkologicznej technologii IBM Watson, która w roku 2011 wygrała amerykańską edycję teleturnieju Va Banque (Jeopardy!).
Nie ma wątpliwości: innowacje technologiczne w medycynie są oszałamiające i niezbędne. Jednak nie takich innowacji najbardziej potrzebuje medycyna polska. Potrzebuje ona innowacji, która nie dość, że nie ma nic wspólnego z technologią, to na dodatek wcale innowacją nie jest, choć propozycja ta wydaje się przełomowa — wręcz rewolucyjna — tak rewolucyjna, że dla wielu Czytelników zupełnie nie do przyjęcia.

Medycyna polska najbardziej potrzebuje całkowitej eliminacji jakiejkolwiek roli państwa. Konieczne jest pełne wprowadzenie procesów czysto rynkowych i w medycynie, i w każdej dziedzinie naszego życia. Tylko bowiem w warunkach pełnej konkurencji i swobodnego kształtowania relacji klient-dostawca powstają rozwiązania optymalne. Albowiem każdy system państwowy zawsze będzie zbiurokratyzowany, nieefektywny, nastawiony na swoje własne cele a nie na klienta i nieprzyjazny ludziom.

Dowiódł tego niepodważalnie Ludwig von Mises, jeden z tytanów ekonomii, nauczyciel laureata Nagrody Nobla w zakresie ekonomii Frederika von Hayeka, w eseju „Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie” z roku 1920. Dziedzina gospodarki, w której państwo jest właścicielem środków produkcji jest skazana na niemożliwą do usunięcia, śmiertelną nieefektywność. Powodem jest brak informacji zwrotnej, jakiego dostarczają ceny kształtowane w wyniku swobodnego zestawienia podaży i popytu. Wskutek braku tego mechanizmu wszystkie decyzje o alokacji zasobów są arbitralne, a przez to nieefektywne: hamują innowacje, przejadają wypracowany przez pokolenia kapitał, i zubażają nas wszystkich. Historia gospodarczego upadku ZSRR jest tylko jednym z przykładów historycznych.


Nawet potoczna obserwacja dowodzi, że innowacje, postęp, spadające ceny i wzrost jakości obserwujemy tylko w dziedzinach życia, w których pomysłowość ludzka może rozwijać się w sposób nieskrępowany w warunkach konkurencji. Najbardziej widocznymi przykładami są komputery i telefony komórkowe. To również dlatego w hotelach jest czysto i personel miły, a w szpitalach — jak widać. Wystarczy przestać ludziom przeszkadzać, a poszukujący zysku przedsiębiorcy w krótkim czasie dostarczą rozwiązań zaspokajających potrzeby innych. Doświadczyliśmy tego na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, po zrzuceniu jarzma komunizmu.

Mimo tej argumentacji oczekuję, że wielu Czytelników nie zgodzi się z moim rozwiązaniem, już to kwestionując diagnozę przyczyn problemów w medycynie polskiej, już to wskazując na możliwe negatywne konsekwencje pełnej prywatyzacji, już to wymieniając przeszkody na drodze do przeprowadzenia tego procesu. Spodziewam się, że jednym z głównych kontrargumentów będzie kwestia ceny: „Przecież nie każdego będzie stać na prywatnego lekarza”.

Skromne ramy tego formatu nie dają mi jednak miejsca na wyjaśnienie wszystkich wątpliwości — może będzie ku temu inna okazja. Jednak być może udało mi się osiągnąć cel dużo skromniejszy. Może udało mi się zachęcić choćby niektórych Czytelników do zapoznania się z dorobkiem myśli ekonomicznej, który — mimo że solidnie ugruntowany w ponad dwóch wiekach tradycji intelektualnej — w dzisiejszych czasach jest, niestety, postrzegany jako radykalna innowacja.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Unia Europejska zgodnie ustanowiła ramy umożliwiające karanie za dokonanie cyberataków zagrażających poszczególnym państwom.

Anna SzubertAnna Szubert

1 czerwca w Hali Expo w Łodzi odbędzie się siódma edycja pokazu polskich projektantów Marka Wspiera Markę. To wydarzenie wyjatkowe na skalę Polski.

Igor IluninIgor Ilunin

Nasze samochody jeszcze nie jeżdżą samodzielnie. Na pewno też nie latają. Ale postęp technologiczny ostatnich kilku lat jest zadziwiający.