
Polskie startupy zaczynają pokazywać swoją siłę na świecie. Jednak czy wyczerpuje to potencjał Polaków do budowania skalowalnych (tj. globalnych) biznesów? Na pewno można zrobić więcej, mimo niewystarczającej ilości kapitału i doświadczenia. Jednak wykorzystanie tych możliwości zależy w dużej mierze od polskiego ekosystemu startupowego (tj. otoczenia biznesowego i pozabiznesowego, mającego wpływ na polskie środowisko technologiczne).
Dzisiejszy obraz naszego ekosystemu wskazuje na to, że wciąż on się rozwija. Od czasu kiedy powstał, dokonał dużego postępu. Zainteresowanie jest potężne, co obrazuje szereg inicjatyw mających na celu umożliwienie swobodnego przepływu wiedzy, pomysłów i stworzenia zaplecza w postaci sieci kontaktów i inwestycji. Powstało parę dużych ośrodków startupowych w Polsce (m.in. w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Krakowie), w których rozwijają się takie inicjatywy jak spotkania, konferencje, konkursy, programy inkubacyjne, akceleracyjne. Ludzie chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem, a fundusze pieniędzmi (w większości publicznymi).
Michał Kordaczuk - radca prawny, prowadzący Dentons Poland Startup Program w międzynarodowej kancelarii prawniczej Dentons. Dentons obsługuje około 700 startupów na świecie. Dolina Krzemowa, Nowy Jork, Berlin, Londyn, Warszawa, Pekin, czy Singapur to tylko przykładowe miejsca, w których doradza prawnie startupom na każdym etapie ich rozwoju. Mając powyżej 7300 specjalistów w 130 lokalizacjach w ponad 50 krajach Dentons jest idealnym miejscem, aby pomóc startupom rozwijać i skalować ich biznes.