W „dolinę śmierci” może wpaść każda firma czy naukowiec. Jak wyjść z tej pułapki?

Przepaść w Dolinie Śmierci w Kalifornii. W jej innowacyjny odpowiednik może wpaść każdy startup czy naukowiec.
Przepaść w Dolinie Śmierci w Kalifornii. W jej innowacyjny odpowiednik może wpaść każdy startup czy naukowiec. Fot. 白士 李/http://skroc.pl/7580a/flickr.com CC-BY/http://skroc.pl/a3da5
Firma otrzymuje duży grant na przeprowadzenie badań nad innowacyjnym pomysłem. Produkt zapowiada się świetnie. Pieniądze na badania pozwolają na jego doskonalenie. I nagle… wszystko się zatrzymuje. Projekt wpadł w tzw. innowacyjną dolinę śmierci. Oznacza to, że skończyły się pieniądze na badania, a żaden z inwestorów nie był na tyle odważny, by sfinansować projekt w kluczowym momencie – wejścia produktu na rynek i rozpoczęcia walki z konkurencją. Niepotrzebny stres. Istnieją narzędzia, które mogą zapobiec porażce.


Brak możliwości uruchomienia produkcji i brak gotowości na duże zamówienia oznacza, że firma przestaje liczyć się na rynku. Tym bardziej, że konkurencja nie śpi. Zrobi wszystko, by wypracować podobne rozwiązanie, znaleźć finansowanie i zdobyć rynek. Tym samym pieniądze, które zostały już wcześniej przeznaczone na badania nad nową technologią, będą zmarnowane. To scenariusz, z którym musi liczyć się każdy startup czy zespół badawczy pracujący nad innowacyjnym rozwiązaniem.


Jak uniknąć „doliny śmierci”?

Marta Krutel, ekspert Krajowego Punktu Kontaktowego dla programu Horyzont 2020 (KPK) w obszarze finansowania dla sektora MŚP i dużego przemysłu

„Dolina śmierci” w innowacjach oznacza pojawienie się luki finansowej w sytuacjach, kiedy projekt nie ma już funduszy publicznych, a sektor prywatny nie jest gotowy, aby zaangażować się finansowo w określoną działalność. Definicja innowacyjnej „doliny śmierci” jest płynna i może wystąpić na każdym etapie prac rozwojowych i prezentacji rozwiązań nowych technologii.

Wpadnięcia w pułapkę innowacyjnej „doliny śmierci” można uniknąć np. poprzez uzyskanie dofinansowania od funduszy venture capital. Jednak tego typu instytucje starannie selekcjonują projekty, w które inwestują. W efekcie wiele obiecujących pomysłów nie ma szans na realizację z powodu braku środków. Ale istnieje alternatywa, która pozwala startupom czy zespołom badawczym na uniknięcie tej pułapki.

Narzędzie do szukania funduszy na innowacje

Na szczęście innowacyjnej „doliny śmierci” można uniknąć także dzięki wsparciu ze strony publicznych instytucji. W programie Horyzont 2020 – największym tego typu europejskim programie finansowania badań naukowych i innowacji – od ponad roku istnieje specjalne pilotażowe narzędzie pozwalające uniknąć luki finansowej na kluczowym etapie wejścia projektu na rynek.


Fast Track to Innovation (FTI) jest przeznaczony dla międzynarodowych konsorcjów z przewagą prywatnych firm, które posiadają gotową innowację. Idea „szybkiej ścieżki” jest także jej zaletą – od pomysłu do wprowadzenia innowacji na rynek nie może minąć więcej niż 36 miesięcy, a Komisja Europejska dąży nawet do skrócenia tego terminu do dwóch lat. Oczywiście jeśli firma ma już innowację wprowadzenie na rynek może odbyć się jeszcze szybciej.

Nawet 3 mln euro do wzięcia
Marta Krutel z KPK

To instrument zapewniający potrzebne wsparcie finansowe dla wysoko zaawansowanych rozwiązań technologicznych w momencie wdrożenia innowacji na rynek. FTI umożliwia finansowanie kolejnych etapów rozwoju technologii wraz z całą strategią komercjalizacji, efektem czego jest wprowadzenie gotowego produktu na rynek.

Firmy chcące uzyskać pomoc z FTI mogą liczyć nawet na 3 mln euro dla realizowanego projektu. Jedynym przedsiębiorstwem z Polski, które skorzystało z tej szybkiej ścieżki z programie Horyzont 2020 – jest Technic-Control ze Szczecina. Spółka wraz z zagranicznymi partnerami buduje robota, który będzie wykonywał ultradźwiękowe pomiary w niebezpiecznych i niedostępnych dla człowieka miejscach, np. zbiornikach wypełnionych gazem.

Jeszcze więcej wsparcia
Daniel Maksym, dyrektor Działu Rozwoju i Innowacji Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), przyznaje, że jednym z powodów niezadowalającego poziomu komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych w Polsce jest problem niedostępności finansowania ze strony rynku dla innowacyjnych projektów. Także NCBR oferuje wsparcie projektom na różnych etapach rozwoju i tzw. poziomach gotowości.
Daniel Maksym z NCBR

Odpowiadamy w ten sposób m.in. na problem „doliny śmierci”, który dotyka przecież nie tylko naukowców, ale także przedsiębiorców, zwłaszcza z sektora MŚP. Co istotne, robimy to nie tylko poprzez programy oferujące klasyczne wsparcie w postaci bezzwrotnych dotacji, jak np. w „Demonstratorze”, dzięki któremu firmy mogą przetestować prototyp lub demonstrator technologii przed wprowadzeniem go na rynek. Wprowadziliśmy również nowatorskie mechanizmy publiczno-prywatnego finansowania prac B+R: zapewniający młodym spółkom technologicznym wsparcie finansowe i opiekę biznesową BRIdge Alfa oraz wspierający rozwój rynku venture capital w Polsce BRIdge VC.

Przykładem projektu, który skorzystał z takiego wsparcia, jest innowacyjna szczepionka na cukrzycę stworzona przez Polaków. Pracując nad tym innowacyjnym rozwiązaniem naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego skorzystali aż z czerech różnych programów wsparcia NCBR. Projekt realizują wraz z uczelnianym spin-offem, spółką PolTREG, która została w tym celu powołana.

Eksperci gotowi do pomocy
Zarówno w KPK, jak i NCBR, przedsiębiorcy pracujący nad innowacyjnymi rozwiązaniami mogą liczyć na eksperckie wsparcie i dobór odpowiedniego narzędzia finansowego.
Marta Krutel z KPK

Fast Track to Innovation jest narzędziem idealnym dla dużego przemysłu. Zapełnia lukę w dostępie do pieniędzy publicznych w ramach instrumentów finansowych dostępnych na rynku polskim dedykowanych dużym przedsiębiorcom. Nie stanowi również pomocy publicznej oraz zapewnia wysoki poziom dofinansowania - 70 proc. kosztów kwalifikowalnych projektu.

Najbliższy termin składania wniosków konkursowych dla firm chcących uzyskać dofinansowanie w ramach Fast Track to Innovation mija 1 czerwca. W tym roku odbędzie się jeszcze jeden konkurs na pieniądze z FTI – jesienny termin zgłoszeń to 25 października.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Od spalonej wątróbki do wynalezienia internetu. Fascynujący życiorys Paula Barana
0 0O pracy w tym miejscu marzą tysiące. Właśnie ruszyła rekrutacja dla Polaków
0 0Czy można przeklinać w pracy? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje
0 0Syn twórcy plastikowych toreb o intencji ojca. „Zostały wynalezione, by chronić planetę”
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0VAT na e-booki spadł, ceny ani drgną. Czytelnicy są wściekli, ale nie znają całej prawdy

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili