
Igor Sawczuk jest inżynierem, a Joanna Cichocka projektantką nowych mediów. Jak mówią o sobie, on jest entuzjastą sztucznej inteligencji, a ona wielbicielką upraszczania i upiększania życia. Wspólnie stworzyli Wandlee. Jest to narzędzie, które ma zrewolucjonizować komunikację z klientami za pośrednictwem Facebooka. Dzięki wykorzystaniu Messengera, ma spełnić noworoczne życzenie Marka Zuckerberga. A inspiracją do rozpoczęcia prac nad projektem okazał się dla nich pewien gif krążący po internecie.
Marzenie Marka Zuckerberga spełnia się Twórca największego na świecie serwisu społecznościowego zapragnął stworzyć sztuczną inteligencję, która rozwiązywałaby codzienne problemy ludzi. Podobnie, jak Igor oraz Joanna. Wspólnie postanowili pomóc zarówno przedsiębiorcom, jak i użytkownikom Facebooka. Stworzone przez nich narzędzie – Wandlee, umożliwia firmom z przeróżnych branż komunikację z konsumentami. Jak zapewniają jego twórcy w rozmowie z INNPoland, łączy funkcje wielu aplikacji mobilnych w jednym miejscu – Messengerze.
Firma, która chce oferować swoje produkty lub usługi za pośrednictwem Messengera (ponad 800 mln użytkowników na całym świecie), przy użyciu narzędzia Igora oraz Joanny, musi najpierw zarejestrować swój profil na stronie internetowej wandlee.com. Następnie należy podać link do fanpage’a własnej marki i bazy danych. – Dzięki temu właściciel biznesu nie musi angażować pracowników do obsługi klientów na Facebooku. Zastępuje ich inteligentny algorytm, a zamówienia bądź rezerwacje trafiają bezpośrednio do bazy danych punktów usługowych – wyjaśnia Joanna Cichocka.
Z kolei użytkownik Messengera chcący skorzystać z oferty firmy używającej Wandlee, w ciągu kilku sekund może uzyskać odpowiedź o dostępności poszczególnego produktu lub usługi. Ponadto ma możliwość zarezerwowania lub odwołania wizyty, ustalenia jej terminu czy złożenia reklamacji. Jak dokładnie działa narzędzie Igora i Joanny, można przekonać się oglądając poniższy film.
Joanna Cichocka
Gif jak natchnienie Jak wyjaśnia Joanna Cichocka, jakiś czas temu w internecie krążył gif, na którym akcesoria z biurka stopniowo zamieniały się w aplikacje komputerowe. – Rozczarowani działaniem wielu narzędzi mobilnych stwierdziliśmy, że dokończymy tę animację wrzucając je wszystkie do jednego worka, czyli Messengera. Uważam, że technologia, tak jak design, im bardziej jest niewidzialna i naturalna, tym jest lepsza – tłumaczy współtwórczyni Wandlee.
Joanna Cichocka
Sztuczna inteligencja z duszą Chociaż Wandlee oparte jest na sztucznej inteligencji, to posiada obsługę z duszą w postaci wirtualnych pracowników. – Przykładowo Maciej, typowy recepcjonista – sprawdza wolne terminy, odwołuje, przesuwa czy rezerwuje terminy komunikując się z klientami przez Messengera – wyjaśnia Joanna Cichocka.
Myśląc o rozwoju biznesu, Igor i Joanna postanowili skupić się na firmach, które w swojej działalności używają kalendarzy elektronicznych. W ten sposób trafili do branży zdrowia i urody. Jak zdradza Joanna Cichocka w rozmowie z INNPoland, w najbliższym czasie Wandlee pomoże międzynarodowej korporacji zautomatyzować akcje marketingową za pomocą swojego narzędzia. Z kolei pod koniec kwietnia ich rozwiązanie znajdzie także zastosowanie w jednym z największych parków rozrywki w Polsce.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
