
Strefy kibica to świetna okazja, by poczuć klimat piłkarskiego święta. Takie miejsce powstało również w Kaliszu. Władze miasta zablokowały nawet jedną z ulic, by wydzielić przestrzeń na telebim oraz dla entuzjastów piłki nożnej. Pomysł na razie okazał się chybiony – podczas pierwszego spotkania pojawiło się tylko… 6 osób.
REKLAMA
A „sportowe kino letnie”, bo tak oficjalnie nazywa się strefa, to duży koszt dla włodarzy Kalisza. Cała organizacja kosztuje ponad 183 tys. zł, podaje serwis Fakty Kaliskie. W jej ramach opłacono kilkudziesięciu ochroniarzy, strażaków i ratowników medycznych.
Podczas pierwszego meczu Euro 2016, Francja-Rumunia, służb porządkowych było więcej niż widzów. Zamiast planowanych tysięcy, pojawiło się ich sześciu. Cała reszta wolała oglądać spotkanie z perspektywy restauracji, które znajdowały się w okolicy telebimu.
Kaliszanie narzekają również na sposób, w jaki wydzielono strefę dla kibiców. Portal wspomina o chaosie organizacyjnym i informacyjnym, jaki nastąpił w związku z organizacją wydarzenia.
Przytaczają wypowiedzi osób, które pracują w okolicach kina letniego – podkreślają one, że nie zostały poinformowane o planowanym zamknięciu ulicy, co spowodowało korki oraz utrudniło dojazd do firm i przedsiębiorstw.
Źródło: Fakty Kaliskie
Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl
