W ciągu ostatnich 26 lat w dostępnie policji do internetu nie zmieniło się zbyt wiele

Policjanci we Wrocławiu i Warszawie po raz pierwszy w historii dostaną… swoje adresy mailowe. Z jednej strony, polska policja nadąża za cywilizacją i zwalcza cyberprzestępstwa. Z drugiej strony, dzielnicowi we Wrocławiu nie mają własnych imiennych adresów mailowych. Jak to możliwe?

REKLAMA

26 lat po wysłaniu z Polski pierwszego e–maila, prawdopodobnie większość z ponad 102–tysięcznej rzeszy policjantów dopiero dostaje dostęp do własnej poczty elektronicznej w miejscu pracy. Do tej pory adresami mailowymi mogli się pochwalić komendanci czy poszczególne wydziały. Jak wygląda sytuacja w całej Polsce – tego redakcji nie udało się ustalić, mamy za to dane z dwóch największych miast Polski – Warszawy i Wrocławia.

Historia zaczęła się od niecodziennej informacji, którą przekazał redakcji Inn:Poland biegły sądowy z Wrocławia. – Żaden z pięciu policjantów, z którym osobiście współpracowałem we Wrocławiu, z trzech różnych komisariatów, nie miał dostępu do służbowego internetu – powiedział redakcji Inn:Poland Krzysztof, biegły sądowy, współpracujący z komisariatami wrocławskimi, który zastrzega sobie prywatność. – Podczas spotkania na komisariacie przy ul. Hubskiej ze 3 lata temu, jedna policjantka używała maszyny do pisania. Inna w tym czasie korzystała z komputera, ale to był jej prywatny laptop. Podobnie na komisariacie na Grabiszynku (dzielnica Wrocławia), tam policjanci używali swoich prywatnych komputerów. Zapytałem, czy to służbowe, a policjant powiedział „Gdzie, skąd, to jest mój z domu”.

Protest Policji przeciwko cięciu wydatków na tę służbę, rok 2008
Protest Policji przeciwko cięciu wydatków na tę służbę, rok 2008 Fot. Flickr/CC

Ponieważ mamy już drugą dekadę XXI wieku, redakcja podeszła do tych rewelacji z dystansem. Zajrzeliśmy więc na stronę internetową wrocławskiej policji w poszukiwaniu imiennych adresów e–mail. Takowych nie znaleźliśmy poniżej stanowiska komendanta komisariatu.

Czy to oznaka, że trudno się skomunikować z komisariatami? Nie, wprost przeciwnie, na stronach znajdziemy szczegółowy wykaz telefonów komórkowych do kierownictwa i do sekretariatów poszczególnych wydziałów – prewencji, ruchu drogowego, kryminalnego etc. Dodatkowo, są – znowu, numery telefonów, nie adresy mailowe – do wszystkich trzynastu poszczególnych komend, na Fabrycznej, Grabiszynku, Krzykach, etc. Jak rzeczy się mają w stolicy? Strona warszawskiej policji również nie zawiera zbyt wielu adresów mailowych. Z dzielnicowymi poszczególnych komend rejonowych, ze Śródmieścia, Mokotowa, Ochoty czy Pragi, nie skontaktujemy się za pomocą adresu mailowego. Strona internetowa podaje za to nawet numer pokoju, w którym urzędują.

Redakcja wysłała więc pytania do rzeczników prasowych policji we Wrocławiu i Warszawie. Uzyskać informacje jednak nie było łatwo. Pracownicy biur prasowych prosili o pisemne zapytania na skrzynki rzeczników prasowych. Dla pewności, skontaktowaliśmy się również z nadzorującym policję ministerstwem spraw wewnętrznych, tu jednak pracownik biura prasowego natychmiast od razu skierował nas z powrotem do policji. – I tak będziemy musieli zapytać policji, ominie pani jeden szczebel komunikacji – argumentował.

Wysłaliśmy więc pytania mailem.

Jako jedyna – odpisała komenda stołeczna policji. Po pierwsze – uspokoili, że nie wykorzystuje się (już) maszyn do pisania. Poza tym jednak przyznała, że… w 2016 roku policjanci wciąż nie mają osobistej, przydzielonej do danego funkcjonariusza, poczty służbowej.

Kluczowe jest tu sformułowanie – „z dowolnego komputera”, ponieważ nie każdy policjant ma swój sprzęt. „Każdy z policjantów ma dostęp do komputera służbowego, natomiast nie wszyscy funkcjonariusze posiadają je na swoim stanie indywidualnym”. Komenda tłumaczy, że policjanci pełnią służbę zmianową prze całą dobę, więc „wyposażenie wszystkich w indywidualne stanowiska komputerowe powodowałoby, że duża część sprzętu byłaby przez znaczny okres czasu nie wykorzystywana. Podobnie rzecz ma się z policjantami, którzy większą część swojej służby pełnią w terenie z uwagi na charakter realizowanych zadań służbowych”.

Ulotka z 2007 roku
Ulotka z 2007 roku Fot. Flickr/MarcinEjsmont/cc

Zadzwoniliśmy do rzecznika prasowego wrocławskiej policji, asp. szt. Pawła Petrykowskiego. – Mam pytanie o dostęp do internetu policjantów we Wrocławiu. Dostaliśmy informację z kilku źródeł, że policjanci nie mają dostępu do indywidualnych służbowych maili. – Proszę mi przesłać tę informację, bo ja pierwszy raz słyszę coś takiego. Policjanci mają dostęp do internetu służbowo. Są komputery, które mają dostęp do sieci wewnętrznej policji i do sieci internetowej. – Spotkałam się z opinią osoby, która bywa u Państwa służbowo, że policjanci pracują na swoich prywatnych komputerach… – Nie, są komputery służbowe. Pracę wykonywaną przez policjantów wykonuje się na komputerach służbowych.

Zadzwoniliśmy więc do jednego z kierowników rewiru wrocławskiej policji z pytaniem o adres mailowy podległego mu dzielnicowego. Przepraszając, że niestety nie możemy znaleźć tych adresów na stronie internetowej, stąd tak banalne pytanie. – Nie wiem, czy już zostały wprowadzone – odpowiedział z wahaniem. – Wie pani, to jest nowa sprawa, dopiero je wprowadzają. Może proszę napisać na skrzynkę komisariatu. – To znaczy, że do tej pory państwo nie mieli adresów mailowych? – Nie, do tej pory nie.

Pierwszy mail do Polski został wysłany 20 listopada 1990 roku, około południa. Wyszedł on z Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN, został odebrany w Krakowie. Licealiści tłumnie używali poczty elektronicznej już w drugiej połowie lat 90. Imienny adres mailowy zdążył zająć już tak ważne miejsce w obiegu informacji, że podlega ochronie jako dana osobowa. Policja, niestety, do tej pory musiała sobie radzić bez tych zdobyczy cywilizacji.

Obchody święta Policji, 21.07.2012
Obchody święta Policji, 21.07.2012 Fot. Flickr/Kancelaria Premiera