XXI wiek w polskiej policji: dzielnicowi nie mają maili, do niedawna w komisariatach używano maszyn do pisania

W ciągu ostatnich 26 lat w dostępnie policji do internetu nie zmieniło się zbyt wiele Fot. Flickr/Coco Curranski/CC
Policjanci we Wrocławiu i Warszawie po raz pierwszy w historii dostaną… swoje adresy mailowe. Z jednej strony, polska policja nadąża za cywilizacją i zwalcza cyberprzestępstwa. Z drugiej strony, dzielnicowi we Wrocławiu nie mają własnych imiennych adresów mailowych. Jak to możliwe?


26 lat po wysłaniu z Polski pierwszego e–maila, prawdopodobnie większość z ponad 102–tysięcznej rzeszy policjantów dopiero dostaje dostęp do własnej poczty elektronicznej w miejscu pracy. Do tej pory adresami mailowymi mogli się pochwalić komendanci czy poszczególne wydziały. Jak wygląda sytuacja w całej Polsce – tego redakcji nie udało się ustalić, mamy za to dane z dwóch największych miast Polski – Warszawy i Wrocławia.


Historia zaczęła się od niecodziennej informacji, którą przekazał redakcji Inn:Poland biegły sądowy z Wrocławia. – Żaden z pięciu policjantów, z którym osobiście współpracowałem we Wrocławiu, z trzech różnych komisariatów, nie miał dostępu do służbowego internetu – powiedział redakcji Inn:Poland Krzysztof, biegły sądowy, współpracujący z komisariatami wrocławskimi, który zastrzega sobie prywatność. – Podczas spotkania na komisariacie przy ul. Hubskiej ze 3 lata temu, jedna policjantka używała maszyny do pisania. Inna w tym czasie korzystała z komputera, ale to był jej prywatny laptop. Podobnie na komisariacie na Grabiszynku (dzielnica Wrocławia), tam policjanci używali swoich prywatnych komputerów. Zapytałem, czy to służbowe, a policjant powiedział „Gdzie, skąd, to jest mój z domu”.

Ponieważ mamy już drugą dekadę XXI wieku, redakcja podeszła do tych rewelacji z dystansem. Zajrzeliśmy więc na stronę internetową wrocławskiej policji w poszukiwaniu imiennych adresów e–mail. Takowych nie znaleźliśmy poniżej stanowiska komendanta komisariatu.

Czy to oznaka, że trudno się skomunikować z komisariatami? Nie, wprost przeciwnie, na stronach znajdziemy szczegółowy wykaz telefonów komórkowych do kierownictwa i do sekretariatów poszczególnych wydziałów – prewencji, ruchu drogowego, kryminalnego etc. Dodatkowo, są – znowu, numery telefonów, nie adresy mailowe – do wszystkich trzynastu poszczególnych komend, na Fabrycznej, Grabiszynku, Krzykach, etc. Jak rzeczy się mają w stolicy? Strona warszawskiej policji również nie zawiera zbyt wielu adresów mailowych. Z dzielnicowymi poszczególnych komend rejonowych, ze Śródmieścia, Mokotowa, Ochoty czy Pragi, nie skontaktujemy się za pomocą adresu mailowego. Strona internetowa podaje za to nawet numer pokoju, w którym urzędują.


Redakcja wysłała więc pytania do rzeczników prasowych policji we Wrocławiu i Warszawie. Uzyskać informacje jednak nie było łatwo. Pracownicy biur prasowych prosili o pisemne zapytania na skrzynki rzeczników prasowych. Dla pewności, skontaktowaliśmy się również z nadzorującym policję ministerstwem spraw wewnętrznych, tu jednak pracownik biura prasowego natychmiast od razu skierował nas z powrotem do policji. – I tak będziemy musieli zapytać policji, ominie pani jeden szczebel komunikacji – argumentował.

Wysłaliśmy więc pytania mailem.

– Czy dzielnicowi w Warszawie mają swoje imienne adresy mailowe?
– Czy każdy policjant w Warszawie ma swój (imienny, nie funkcyjny, jak np. "rzecznik@ksp.policja.gov.pl")
– Czy każdy policjant ma swój komputer służbowy?
– Jeśli nie, dlaczego tak nie jest?

3 lata temu na komendzie przy ulicy Wilczej widziałam maszyny do pisania. Czy Policja nadal z nich korzysta?
Z góry dziękuję za szybką odpowiedź (potrzebuję tych informacji dziś)

Jako jedyna – odpisała komenda stołeczna policji. Po pierwsze – uspokoili, że nie wykorzystuje się (już) maszyn do pisania. Poza tym jednak przyznała, że… w 2016 roku policjanci wciąż nie mają osobistej, przydzielonej do danego funkcjonariusza, poczty służbowej.

„W tej chwili korespondencja elektroniczna kierowana jest najczęściej na adresy mailowe poszczególnych jednostek policji, docelowo poziom ten będzie obniżany do bezpośredniego kontaktu z funkcjonariuszem. Obecnie każdy policjant w garnizonie stołecznym ma przydzielany służbowy (imienny) adres poczty elektronicznej, do którego będzie posiadał dostęp z dowolnego komputera.

Kluczowe jest tu sformułowanie – „z dowolnego komputera”, ponieważ nie każdy policjant ma swój sprzęt. „Każdy z policjantów ma dostęp do komputera służbowego, natomiast nie wszyscy funkcjonariusze posiadają je na swoim stanie indywidualnym”. Komenda tłumaczy, że policjanci pełnią służbę zmianową prze całą dobę, więc „wyposażenie wszystkich w indywidualne stanowiska komputerowe powodowałoby, że duża część sprzętu byłaby przez znaczny okres czasu nie wykorzystywana. Podobnie rzecz ma się z policjantami, którzy większą część swojej służby pełnią w terenie z uwagi na charakter realizowanych zadań służbowych”.
Zadzwoniliśmy do rzecznika prasowego wrocławskiej policji, asp. szt. Pawła Petrykowskiego.
– Mam pytanie o dostęp do internetu policjantów we Wrocławiu. Dostaliśmy informację z kilku źródeł, że policjanci nie mają dostępu do indywidualnych służbowych maili.
– Proszę mi przesłać tę informację, bo ja pierwszy raz słyszę coś takiego. Policjanci mają dostęp do internetu służbowo. Są komputery, które mają dostęp do sieci wewnętrznej policji i do sieci internetowej.
– Spotkałam się z opinią osoby, która bywa u Państwa służbowo, że policjanci pracują na swoich prywatnych komputerach…
– Nie, są komputery służbowe. Pracę wykonywaną przez policjantów wykonuje się na komputerach służbowych.

Zadzwoniliśmy więc do jednego z kierowników rewiru wrocławskiej policji z pytaniem o adres mailowy podległego mu dzielnicowego. Przepraszając, że niestety nie możemy znaleźć tych adresów na stronie internetowej, stąd tak banalne pytanie.
– Nie wiem, czy już zostały wprowadzone – odpowiedział z wahaniem. – Wie pani, to jest nowa sprawa, dopiero je wprowadzają. Może proszę napisać na skrzynkę komisariatu.
– To znaczy, że do tej pory państwo nie mieli adresów mailowych?
– Nie, do tej pory nie.

Pierwszy mail do Polski został wysłany 20 listopada 1990 roku, około południa. Wyszedł on z Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN, został odebrany w Krakowie. Licealiści tłumnie używali poczty elektronicznej już w drugiej połowie lat 90. Imienny adres mailowy zdążył zająć już tak ważne miejsce w obiegu informacji, że podlega ochronie jako dana osobowa. Policja, niestety, do tej pory musiała sobie radzić bez tych zdobyczy cywilizacji.

Napisz do Redakcji: kontakt@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili