
Efekt kuli śniegowej? Najpierw Gdynia, później Lublin. Teraz nadeszła kolej na Radom. Polska firma Adver Media zabiera się za walkę z brzydotą szyldów w tym polskim mieście. Dzięki temu Radom z obiektu wielu niewybrednych żartów może zmienić się w ciągu najbliższych lat nie do poznania.
REKLAMA
Trend narasta. Zaczęło się od akcji Traffic Design w Gdyni, która remontowała elewacje zapuszczonych budynków i wymieniała zniszczone i brzydkie szyldy na nowe, utrzymane w nowoczesnej, minimalistycznym designie.
Podobną akcję zorganizowano później w Lublinie, tym razem przez projekt Punkt Kultury. Na kolejne miasto nie trzeba było długo czekać. Firma marketingowa Adver Media postanowiła odmienić swoje rodzinne miasto – znany z wielu żartów i anegdot Radom.
Z tej okazji postanowiła zorganizować konkurs pod nazwą Zaszyldowani. Na Facebooku można wysyłać własne propozycje najbardziej zaniedbanych, zniszczonych i zwyczajnie brzydkich tablic, które zaśmiecają przestrzeń publiczną.
Proces rekrutacji trwa do 31 sierpnia. Natomiast do 11 września będzie trwało głosowanie, w ramach którego internauci wybiorą szyld, który najbardziej potrzebuje wymiany. Jako nagroda, radomska firma zrobi to za darmo.
Łukasz Kwiecień z Adver Media przyznaje, że pomysł spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem mieszkańców.
– O akcji robi się coraz głośniej w lokalnych mediach, ale zwykli ludzie też się cieszą, że coś takiego zostało zorganizowane – mówi w rozmowie z INN:Poland. – Epoka, kiedy wszystko musiało być krzykliwe i jaskrawe, żeby przebić się do świadomości klienta na szczęście się skończyła. Jeżeli uznamy, że akcja miała dobry odzew, będziemy przeprowadzać ją cyklicznie co kilka miesięcy – przyznaje.
Wiadomo jednak, że nie tylko o dobrą wolę. Bo chociaż Adver Media na wymianie na wymianie nie zarobi, to będzie mogła sobie wpisać pomysł i projekt do tak zwanego portfolio. Na co zresztą Kwiecień liczy, bo jego zdaniem inicjatywa ma mieć przede wszystkim duży zasięg medialny.
Niezależnie od motywacji, warto mieć nadzieję, że podobne akcje odbędą się w kolejnych miastach Polski. „Szyldoza”, określenie wykorzystane przez firmę do opisania chaosu reklamowego i zaśmiecania przestrzeni publicznej, w przyszłości może gościć tylko w książkach, a nie na ulicach.
Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl
