Bird of Prey w pełnej krasie.
Bird of Prey w pełnej krasie. Fot. YouTube

Tylko w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym roku w wypadkach poszkodowanych zostało 45 tysięcy rowerzystów. Ta statystyka ma wkrótce ulec szybkiej poprawie: taką nadzieję ma przynajmniej amerykański konstruktor John Aldridge, którego dziełem jest Drapieżny Ptak.

REKLAMA
Koncepcja tego roweru – o ile można jeszcze tę konstrukcję tak nazwać – polega w skrócie na tym, by rowerzysta kładł się na ramie, opierając punkty ciężkości na biodrach i ramionach. Taki układ ciała pozwala na szybsze i efektywniejsze naciskanie pedałów, imitując bieg na bieżni. Drapieżny Ptak ma być dzięki temu „najszybszym rowerem świata” - wykorzystującym niski środek ciężkości oraz sylwetkę redukującą opór powietrza.
Jednak kluczowym atutem Drapieżnego Ptaka ma być bezpieczeństwo i zdrowie. Przede wszystkim sytuacje, w której rowerzyści gwałtownie hamują – nowa konstrukcja uniemożliwia „przelecenie” przez kierownicę, co często bywało przyczyną najpoważniejszych urazów. Co więcej, Aldridge podkreśla, że jazda na Drapieżnym Ptaku nie powoduje bolu pleców – znanego zwłaszcza „niedzielnym rowerzystom” czy też presji na prostatę, przed czym nierzadko przestrzegają lekarze.
Jedyne, co może w tej maszynie zwalać z nóg, to cena. Twórca tego niezwykłego bicykla „liczy sobie” 4200 dolarów za sztukę.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl