Senatorowie wypłacili sobie łącznie ponad 120 tys. złotych premii
Senatorowie wypłacili sobie łącznie ponad 120 tys. złotych premii Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Marszałek i wicemarszałkowie Senatu dostali nagrody pieniężne, dochodzące nawet do dwukrotności ich miesięcznej pensji – ujawnia dziennik „Fakt”. W całej sprawie bardziej zastanawiające jest jednak uzasadnienie tych premii.

REKLAMA
Marszałek Stanisław Karczewski otrzymał 33 400 zł, a wicemarszałkowie: Bogdan Borusewicz, Adam Bielan, Grzegorz Czelej i Maria Koc po 22 500 zł. Prezydium Senatu wypłaciło sobie łącznie ponad 120 tys. złotych. Pieniądze wypłacone z funduszu nagród stanowią odpowiednio 200 procent i 150 procent ich miesięcznego wynagrodzenia. O uzasadnienie nagród wystąpił do Kancelarii Senatu dziennik „Fakt”. Jak wynika z poniższej odpowiedzi, senatorowie najwyraźniej nie widzą problemu.
„Sprawne prowadzenie prac Senatu”, „zaangażowanie w sprawy związane ze współpracą i opieką nad Polonią i Polakami za granicą” – w ten sposób kancelaria tłumaczy wysokość senatorskich premii. Wskazuje również, że liczba posiedzeń w 2016 roku była większa, niż wynikało to z planów – członkowie izby wyższej spędzili na nich łącznie 71 dni.
Warto jednak zauważyć, że opieka nad Polakami mieszkającymi poza granicami kraju należy do obowiązków izby. W marcu 2016 roku parlament przegłosował nawet stosowną uchwałę, która prawnie unormowała zasady opieki Senatu nad środowiskiem polonijnym. Kwestię premii za „sprawne prowadzenie prac” najlepiej zostawić bez komentarza.
Kilka dni wcześniej głośno było o premiach dla marszałka i wicemarszałków Sejmu. Zakłopotani medialnym zamieszaniem członkowie prezydium deklarowali wtedy, że dodatkowe fundusze przeznaczą na wsparcie organizacji charytatywnych. Stanisław Tyszka z Kukiz'15 demonstracyjnie odesłał nawet pieniądze na konto kancelarii. Czy senatorowie mieli nadzieje, że ukryją się za plecami swoich kolegów z niższej izby?
źródło: Fakt

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl