
Michael Buck przez całe życie uczył plastyki. Przechodząc na emeryturę postanowił udowodnić, że może o wiele więcej: zaprojektował – i co ważniejsze, zrealizował – niezwykły domek za symboliczną kwotę.
REKLAMA
Projekt powstał na odwrocie koperty, jako ucieczka przed zobowiązaniami i ciężarem, jakim jest dziś budowa domu. Od momentu powstania rysunków na kopercie do chwili, w której emerytowany belfer mógł zacząć sypiać pod własnym dachem, na północ od Oksfordu, upłynęły dwa lata.
Buck marzył o życiu w domu ekologicznym, zdrowym i tanim. I to udało się uzyskać: chatka, nazywana w Wielkiej Brytanii „domkiem hobbita”, kosztowała nauczyciela równowartość 150 funtów. Jest w dużej mierze zbudowana z gliny i innych naturalnych surowców, materiałów z recyklingu. W budowie pomogło Buckowi około 20 ochotników, których zachwyciła idea budowania własnych domów szybko i tanio.
„Domek hobbita” szybko podbił serca Brytyjczyków i wszelkiej maści zwolenników samodzielnie realizowanych instalacji. Niezadowolony był tylko dziennikarz „The Daily Telegraph”, który odwiedził Bucka w jego „samowolce” i... zmarzł. „Odpowiedzi na kryzys na rynku mieszkaniowym trzeba szukać gdzie indziej” - napisał potem z mściwą satysfakcją. A może wystarczy docieplić?
Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl
