Zainteresowanie szczepieniami spada w wielu krajach świata w dużej mierze ze względu na kampanie ruchów antyszczepionkowych - podkreśla prof. Brydak
Zainteresowanie szczepieniami spada w wielu krajach świata w dużej mierze ze względu na kampanie ruchów antyszczepionkowych - podkreśla prof. Brydak Łukasz Ogrodowczyk/Agencja Gazeta

Sceptycyzm wobec szczepień zbiera swoje żniwo. Polacy decydują się na nie coraz rzadziej, a tylko w tym roku leczenie i absencje w pracy z powodu grypy mogą kosztować naszą gospodarkę ponad 3 mld złotych – pisze Gazeta Wyborcza.

REKLAMA
W listopadzie i grudniu liczba zachorowań na grypę przekroczyła 100 tys. przypadków tygodniowo. To najwyższy wynik w historii pomiarów dokonywanych przez Państwowy Zakład Higieny, który archiwizuje dane od 16 lat.
Zdaniem prof. Lidii Brydak, kierowniczki Krajowego Ośrodka ds. Grypy Państwowego Zakładu Higieny taki wynik jest efektem działań "antyszczepionkowców". – Zainteresowanie szczepieniami spada w wielu krajach świata w dużej mierze ze względu na kampanie ruchów antyszczepionkowych, które zniechęcają do wszelkich szczepień – opowiadała rok temu w rozmowie z "Metrem".
W ostatnich latach odsetek zaszczepionych na grypę wynosił około 6 proc. W ubiegłym roku epidemicznym na szczepionkę zdecydowało się już tylko 3,75 proc. Polaków. To jeden z najniższych wskaźników w całej Unii Europejskiej.
Firma doradcza EY szacuje, że bezpośrednie koszty walki z grypą wynoszą od 43 do 700 mln złotych, w zależności od liczby zachorowań. Jeżeli dodamy do tego koszty pośrednie (a te są 20-krotnie wyższe) w postaci „chorobowego” i zmniejszonej wydajności pracy, okazuje się, że mówimy już o liczbach idących w miliardy. W przeciętnym pod względem zapadalności na grypę roku 2011, grypa miała nas kosztować 2,7 mld złotych.
źródło: Gazeta Wyborcza

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl