
Rok więzienia za trzy miesiące zaległości w płaceniu alimentów oraz dwa lata za kratami za „narażanie bliskich na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych” – głosi projekt zmian w Kodeksie Karnym, przyjęty przez rząd.
REKLAMA
Zmiany mają pomóc w ściąganiu świadczeń alimentacyjnych i zapobiec uchylaniu się od ich płacenia. Problem jest spory. Dziś osoba wychowująca dziecko może się starać o środki z Funduszu Alimentacyjnego po 2 miesiącach bezskutecznej egzekucji komorniczej. Są to jednak niewielkie środki – do 500 zł miesięcznie o ile zasądzona przez sąd kwota nie jest niższa. Mimo to Fundusz wypłaca co roku ok. 1,5 mld zł, odzyskując niewiele ponad 200 milionów.
Obecnie podstawą do wszczęcia postępowania karnego wobec dłużnika alimentacyjnego jest „uporczywe" uchylanie się od płacenia oraz "narażenie osoby uprawnionej na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych". Ministerstwo Sprawiedliwości uznało, że przepisy te są nieprecyzyjne. Dziś wielu dłużników omija je, wpłacając co jakiś czas niewielkie sumy zamiast całości alimentów. Podważają tym samym „uporczywość” uchylania się od obowiązku alimentacyjnego.
W projekcie zmian zastąpiono te zapisy określeniem, że zaległości nie mogą przekroczyć 3 miesięcy – zarówno w przypadku płatności miesięcznych, jak i rozłożonych na inne okresy. Karą ma być grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia. Jeśli zaś z powodu niepłacenia alimentów, osoba uprawniona do ich otrzymywania zostanie narażona na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, kara więzienia może sięgnąć aż dwóch lat.
Ministerstwo Sprawiedliwości wyjaśnia:
Chodzi o sytuacje, gdy na skutek uchylania się jednego rodzica od obowiązku alimentacyjnego, drugi rodzic nie jest w stanie kupić dziecku jedzenia, ubrań, zapewnić kształcenia, czy leczenia choroby przewlekłej.
Dłużnik będzie mógł uniknąć kary, jeśli ciągu 30 dni od przesłuchania w sprawie narażenia na niezaspokojenie potrzeb życiowych zapłaci wszystkie zaległości.
Centrum Informacyjne Rządu podkreśla, że proponowane rozwiązania "pozwolą skuteczniej zwalczać patologię niealimentacji oraz wykluczą karanie dłużnika, gdy nie wywiąże się on z obowiązku płacenia alimentów z przyczyn obiektywnych, tj. niezależnych od jego woli, np. nie może podjąć pracy z powodu poważnej choroby".
Projektem rządu zajmie się teraz parlament. Nowe przepisy miałyby wejść w życie po 14 dniach od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Napisz do autora: konrad.baginski@innpoland.pl
