
Przed kontrolą ZUS nic się nie ukryje. Pracownicy instytucji przeanalizowali wystawione zwolnienia lekarskie. W konsekwencji cofnięto lub wstrzymano wypłatę świadczeń za 2016 rok na łączną wartość ponad 200 milionów złotych.
REKLAMA
W 2016 roku liczba przeprowadzonych przez ZUS kontroli wyniosła 569 i pół tysiąca. Wystawione zwolnienia lekarskie analizowano pod kątem prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności pracy. Efekt? Cóż, zdecydowano się wydać 22,2 tys. decyzji wstrzymujących dalszą wypłatę zasiłków chorobowych. W kasie ZUS zostało dzięki temu 16,3 milionów złotych.
Zapominalskie osoby, ubezpieczone w państwowym zakładzie, także odczuły konsekwencje kontroli. W wyniku opóźnienia przekazania zwolnienia lekarskiego pracodawcy, następuje obniżenie świadczenia. Ma miejsce w momencie, kiedy płatnik składek nie otrzyma zaświadczenia lekarskiego przez siedem dni od daty otrzymania takiego dokumentu. Wtedy świadczenie jest wypłacane od ósmego dnia niezdolności do pracy do czasu dostarczenia zwolnienia, w kwocie mniejszej o 25 proc. W ten sposób 69,7 tysiąca osób nie otrzymało łącznie 4 milionów złotych.
W komunikacie na stronie instytucji czytamy również, że ma ona obowiązek obniżenia podstawy wymiaru zasiłku chorobowego oraz świadczenia rehabilitacyjnego w przypadku ustania tytułu ubezpieczenia. Ich wysokość jest wtedy ograniczona do 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Dla 209,9 tysiąca osób w Polsce obniżono opłaty na łączną wysokość 183,4 milionów złotych. Obowiązek obniżenia nakłada ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.
W 2016 roku nie wypłacono łącznie 203,8 milionów złotych. To 8 milionów złotych więcej niż w 2015 roku, czytamy w komunikacie na stronie ZUS.
Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl
