Firmy ubezpieczeniowe same zgłosiły się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wprowadzenie rozwiązania, które pogorszy ich wyniki finansowe
Firmy ubezpieczeniowe same zgłosiły się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wprowadzenie rozwiązania, które pogorszy ich wyniki finansowe Marcin Stępień/Agencja Gazeta

Firmy ubezpieczeniowe same zgłosiły się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wprowadzenie rozwiązania, które pogorszy ich wyniki finansowe, ale z pewnością ucieszy ich klientów. Według prognoz straty mogą sięgnąć nawet 2 mld złotych. Ugody weszły w życie od początku 2017 roku – donosi Gazeta Bankowa.

REKLAMA
Umowa została zawarta między UOKIK a 17 firmami ubezpieczeniowymi, które proponują swoim klientom tzw. polisolokaty, które stanowią połączenie klasycznych lokat z ubezpieczeniem na życie. Niekorzystne klauzule, które są w nich zawarte powodują jednak, że zawieranych na wiele lat umów, nie da się rozwiązać przed czasem bez straty 50-90 proc. zgromadzonego kapitału.
W 2015 roku na skutek skarg klientów do gry wkroczył UOKIK, który zadecydował, że towarzystwa ubezpieczeniowe muszą obniżyć opłaty likwidacyjne. Dotyczyło to jednak wyłącznie umów zawieranych po tym okresie. Niedawno firmy same zgłosiły się jednak do urzędu o podjęcie bardziej radykalnych decyzji. W wyniku porozumienia opłaty zostały od początku 2017 roku zmniejszone do bardziej racjonalnych rozmiarów także starym klientom (a nawet byłym jeżeli w momencie podpisania umowy mieli więcej niż 61 lat). Według szacunków Gazety Bankowej może to kosztować ubezpieczycieli utratę 2 mld złotych.
– To było pierwsze tego typu porozumienie na rynku finansowym (...) Rynek idzie do przodu, to, co było 15 lat temu, wygląda zupełnie inaczej. Cała Europa zdecydowała się na prokonsumencki kierunek, więc firmy ubezpieczeniowe również – opowiada „GB” Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU i jeden z pomysłodawców porozumienia.
Towarzystwa ubezpieczeniowe mogły w ten sposób uprzedzić fakty. UOKIK już wcześniej nakładał na nie kary liczone w milionach złotych, a pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało utworzenie zespołu, który miał rozwiązać problem polisolokat, Według szacunków mogło je założyć nawet 4 mln Polaków. – Zapoznałem się z wieloma wyrokami sądowymi pokazującymi ten proceder, który można nazwać przestępczym – groził wówczas podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Warchoł.
źródło: Gazeta Bankowa

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl