Wiecie, ile Radom dopłaca do jednego pasażera? Za tę sumę opłacałoby się każdego zawieźć do celu taksówką

Radomskie lotnisko od początku swego istnienia notuje straty. W 2016 każdy pasażer kosztował prawie 2500 złotych.
Radomskie lotnisko od początku swego istnienia notuje straty. W 2016 każdy pasażer kosztował prawie 2500 złotych. Fot. Andrzej Michalik / Agencja Gazeta
Lotnisko w Radomiu właśnie udowodniło, że nie przypadkiem jest obiektem żartów i memów. Właśnie przedstawiło swoje wyniki finansowe za zeszły rok. W 2016 miało prawie 24 mln zł strat, co oznacza, że do każdego pasażera dopłaciło prawie 2500 złotych.


Przyczyną może być bardzo słaby ruch na lotnisku. W zeszłym roku przewinęło się przez nie dokładnie 9713 pasażerów. To niewiele więcej, niż przylatuje i odlatuje z warszawskiego Lotnisko Chopina w ciągu jednego dnia.

Pewnym pocieszeniem dla Radomia może być fakt, że do połowy roku 2017 zdołało przyjąć i wysłać już nieco ponad 6 tysięcy pasażerów. W ten sposób być może uda się zmniejszyć stratę o kilkaset złotych na osobę. Ale wiadomo, że i tak ciągle trzeba będzie do niego dokładać.

Radomskie lotnisko obsługuje tylko jedna linia lotnicza – SprintAir – oferująca transport powietrzny do Gdańska, Pragi i Lwowa.

Prezes Portu Lotniczego Radom, Dorota Rajkowska, rozkłada ręce i twierdzi, że lotnisko mogłoby na siebie zarabiać, gdyby zainwestować w nie ok. 200 mln złotych. Do tej pory pochłonęło ok. 70 mln złotych i trwa w sytuacji patowej. Jest za duże, by upaść i za małe, by je dalej utrzymywać. Port szuka więc inwestora, wykupieniem udziałów w spółce jest ponoć zainteresowana izraelska firma iHLS.


źródło: Radom.Wyborcza.pl, Fly4Free.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.