Wstają o 4 rano, średnio zarabiają, całe dnie spędzają samotnie. Chętnych do pracy w tym zawodzie jednak nie brakuje

Na kurs "jak zostać juhasem" zgłosiło się ponad 120 osób
Na kurs "jak zostać juhasem" zgłosiło się ponad 120 osób Jason Krüger/wikipedia.de
Opis zawodu brzmi wyjątkowo odstręczająco. Praca na świeżym powietrzu bez względu na warunki atmosferyczne, konieczność wstawania o 4 rano i nieustanna samotność. W zamian tylko bardzo przeciętna pensja. Mimo to, na kurs przygotowujący do pracy w charakterze bacy i juhasa zgłosiło się 121 osób. Już na jesieni część z nich ruszy na hale.

Małopolska Szkoła Gościnności w Myślenicach poinformowała właśnie, że pierwsi bacowie i juhasi zakończyli już teoretyczną część kursu finansowanego przez samorząd województwa małopolskiego. Na początku na szkolenie zgłosiło się 121 chętnych. Grzegorz Lipiec z Zarządu Województwa Małopolskiego, opowiadał wówczas, że zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania, a w ostatnich dniach rekrutacji blokowały się nawet skrzynki elektroniczne, na które wpływały dokumenty.

Warto dodać, że do pracy na podhalańskich halach zgłaszali się nie tylko Polacy, kandydatury spływały także z Rumunii i Wielkiej Brytanii. Teraz najbardziej wytrwałych (a zostało ich 58) czeka 160 godzin zajęć praktycznych na bacówce w sezonie wypasów.

Kandydatów nie odstraszyły nawet wyjątkowo wymagające warunki pracy. O specyfice zawodu opowiadał „Gazecie Wyborczej” Wojciech Czabanowski. Doktorant filozofii UJ chciał tylko pożytecznie spędzić wakacje. – To się może tylko z daleka wydawać, że opiekowanie się stadem owiec to łatwa robota. Tak naprawdę to jest ciężka robota, do której niejeden miastowy nie jest przyzwyczajony – tłumaczył. I narzekał, że najciężej było przyzwyczaić się do wstawania każdego dnia o czwartej rano.


To oczywiście nie wszystkie uciążliwości. Mężczyzna narzekał również na brak towarzystwa kobiet i podejrzliwe traktowanie ze strony miejscowych. – Poszedłem raz na halę, zgadałem do jednego górala. Dziwnie się na mnie spojrzał, myślał, że żartuję albo naigrywam się z niego – wspominał.

Co dostajemy w zamian? Według portalu ile-zarabia.eu, juhas może liczyć na 3450 zł netto (na umowie o pracę byłoby to 4856 zł). Czyli niewiele więcej, niż wynosi obecnie średnia krajowa.

źródło: Puls HR/PAP
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.