Narodowcy pożarli się ze sobą o "polskiego Facebooka". Portal miał być śmiertelnie poważny, a przypomina kabaret

„Drodzy Rodacy. Portal Polfejs powróci już za jakiś czas’ Na pochybel czerwonym do zobaczenia wkrótce Polscy Patrioci ’ Chwała Wielkiej Polsce! — Polfejs.pl” - komunikat o takiej treści pojawiał się, gdy próbowaliśmy wejść na stronę „polskiego Facebooka”
„Drodzy Rodacy. Portal Polfejs powróci już za jakiś czas’ Na pochybel czerwonym do zobaczenia wkrótce Polscy Patrioci ’ Chwała Wielkiej Polsce! — Polfejs.pl” - komunikat o takiej treści pojawiał się, gdy próbowaliśmy wejść na stronę „polskiego Facebooka” Katarzyna Bednarczyk/Agencja Gazeta
Polfejs, czyli polska wersja Facebooka stworzona przez środowisko narodowców, otwarcie miał dosyć huczne. O jego powstaniu informowały media z całej Polski. Dziś – niespełna 2 tygodnie po inauguracji, serwis zniknął z sieci, by po kilku godzinach pojawić się z powrotem. Nieoficjalnie wiadomo, że przyczyną są kłótnie w gronie założycieli.

„Drodzy Rodacy. Portal Polfejs powróci już za jakiś czas’ Na pochybel czerwonym do zobaczenia wkrótce Polscy Patrioci ’ Chwała Wielkiej Polsce! — Polfejs.pl” - komunikat o takiej treści pojawiał się, gdy próbowaliśmy wejść na stronę „polskiego Facebooka”. Kilka godzin później strona została przywrócona. Robi się jednak coraz dziwniej. Jeszcze niedawno jej założyciele odgrażali się, że stworzą w internecie nową jakość, platformę społecznościową ze specyficznie rozumianą wolnością słowa. Taką, która nie czyni przeszkód w zamieszczaniu homofobicznych i ksenofobicznych wpisów.

Plany sięgały jednak jeszcze dalej. – Chciałbym aby Polfejs.pl rozwinął się ruch społeczny być może jeśli portal będzie nadal rósł to w niedalekiej przyszłości mam nadzieję powstanie telewizja internetowa (pisownia oryginalna – przyp. red. ) – pisał jeden z twórców.
Dziś wiemy, że hurraoptymizm był zdecydowanie przesadzony. Szybko wyszło bowiem na jaw, że założyciele Polfejsa podkradli regulamin witrynie Slovianie.com. W rozmowie z portalem Spider's Web twórca „Słowian”, Krzysztof Klamka, skarżył się, że kopiowanie treści było tak dokładne, że jego fundacja została wpisana jako... administrator danych Polfejsa.

Rozpętała się burza, jeden z twórców Polfejsa zaczął krytykować Klamkę, po czym został odsunięty od prac nad serwisem. Gdy go przywrócono, usunięto inną administratorkę Polfejsa – Izę Dominikę Węgrzyn. Wraz z nią miało odejść gros jej współpracowników. A tego narodowy Facebook miał chwilowo nie wytrzymać. Zamieszanie wokół serwisu sprawia jednak, że, wbrew intencjom założycieli, cała inicjatywa zaczyna przypominać kabaret.


źródło: Spider's Web
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.